• Winda
  • Duży pokój
  • Gabinet
  • Łaźnia
  • Spiżarnia
  • Garderoba

Plany na jesień: fit eksperyment, reanimacja włosów i inne

Zamiana pory roku, to dobry moment na wdrożenie w życie nowych planów i postanowień. Ekscytacja towarzysząca wizji realizacji upragnionych marzeń, pozwala z radością powitać nowy, niekoniecznie wyczekiwany sezon :-).  Jesień uważam za najbardziej przygnębiający okres roku - krótkie dni, przejmujący chłód, deszcz i brak słońca sprawiają, że najlepiej funkcjonuję, gdy mój grafik wypełniony jest po brzegi. Postanowiłam więc nie poddawać się przykrej aurze i przygotować plan działania, który pozwoli mi zapomnieć o tym, co dzieje się w pogodzie.


Zawsze lubiłam tworzyć listy zadań - robię to z powodzeniem od lat i polecam również Wam - więcej o planowaniu - TU. Przygotowywanie 'to do list' to bardzo ważny etap w procesie samorozwoju - w końcu tylko działanie w oparciu o plan, ma szansę na powodzenie!

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis zainspiruje Was do opracowania własnego planu na jesień, który będziecie skrupulatnie realizować :-). Tymczasem zerknijcie na moją 'to do list'.



# Fit eksperyment


Niedawno zdecydowałam się na małą rewolucję. Podjęłam wyzwanie fitness - więcej - TU . Postanowiłam nawiązać miesięczną współpracę z trenerem personalnym, który miał wprowadzić mnie w tzw. 'fitness lifestyle' i przygotować do samodzielnych treningów. Akcja 'Keep Fit' i 30 dni metamorfozy pod okiem trenera Mateusza Zacharskiego  trwa. Do zakończenia eksperymentu pozostało kilka dni, jednak - paradoksalnie - koniec będzie tu początkiem! Współpracę z Mateuszem oceaniam pozytywnie i zamierzam ją kontynuować. Aktywność fizyczna daje prawdziwego kopa energetycznego i wpływa pozytywnie na organizm. Pamiętajcie, że pierwszy krok jest najtrudniejszy - więcej o tym, jak zmotywować się do ćwiczeń TU. Aktualnie ćwiczę z Mateuszem dwa razy w tygodniu, ale zaczynam czuć niedosyt i zamierzam wprowadzić ćwiczenia co drugi dzień. Jest mooooc! Aktywność fizyczna uzależnia, sprawdźcie sami!

#Wolontariat


Od długiego czasu zastanawiam się nad dołączeniem do grupy wolontariuszy, pomagających w hospicjach i szpitalach. Do tej pory wstrzymywał mnie strach przed zmierzeniem się twarzą w twarz z ludzkim cierpieniem. Moje podejście do sprawy zmieniło się, gdy poznałam Marka Kopyścia, założyciela Fundacji Cancer Fighters - wywiad TU. Zrozumiałam, że moja postawa była zwyczajnie egoistyczna - osoby chore terminalnie potrzebują wsparcia i towarzystwa. Warto poświęcić im swój czas i dać chwilę radości w przepełnionych bólem dniach. "Z drugimi, ale i dla drugich" :-)!  Więcej informacji nt. wolontariatu wkrótce.

#Zaległości językowe


Nie wiem jak to się stało, że przez tyle lat nauki angielskiego, do tej pory nie przystąpiłam do egzaminu potwierdzającego moją znajomość tego języka. Postanowiłam to szybko naprawić i zgłosiłam się do szkoły, w której oprócz przygotowania do certyfikatu, rozpocznę zupełnie nowy kurs. Od dawna chodzą za mną latynoskie rytmy, a kultura iberyjska coraz bardziej mnie interesuje, dlatego wybór był prosty - zabieram się za hiszpański! W liceum uczyłam się łaciny, mam nadzieję, że dzięki temu będzie mi łatwiej. Wybór szkoły był prosty - kilka lat temu chodziłam tam na lekcje i byłam bardzo zadowolona - lubelski Lingoland, to idealne miejsce na efektywną naukę języka :).

# Reanimacja włosów


Do niedawna moje włosy były gęste i mocne, niestety ich kondycja dramatycznie się pogorszyła. Podejrzewam, że złożyło się na to wiele czynników - m.in. koloryzacja. Cieniutki kucyk 'z puchu' przeraził mnie do tego stopnia, że postanowiłam zrobić rewolucję w pielęgnacji mojej czupryny. Regularne olejowanie, proteinowe 'odżywianie' i rezygnacja z ziołowych szamponów, które średnio mi służą, to 3 podstawowe punkty aktualnego rytuału włosowego. Przyznam, że już po pierwszym zastosowaniu oleju ( olej z nasion bawełny + kokosowy ) zauważyłam ogromną różnicę - włosy stały się bardziej sprężyste, dociążone i mocno nawilżone. Warto posłuchać rad włosomaniaczek :-)!


#Zabiegi na twarz


Nigdy nie zdobyłam się na oczyszczanie skóry, peelingi kwasami i inne zabiegi tego typu. Panicznie bałam się pogorszenia stanu mojej i tak problemowej cery. Niestety wciąż męczą mnie stany zapalne i alergie, a domowe spa nie spełnia potrzeb mojej wymagającej skóry. Najwyższy czas poddać się zabiegom wykonywanym przez profesjonalistów. Pamiętajcie, że jesień to najlepszy moment na zabiegi pielęgnacyjne twarzy. Korzystacie? Dziewczyny z Lublina proszę o polecenie sprawdzonego salonu :-)!


_________________________________________________

A Wy jakie macie plany na jesień? Dajcie znać, jestem ciekawa jak spędzacie ten sezon :-)!




    Standardowe Komentarze
    Komentarze Facebook

0 komentarze:

Prześlij komentarz