• Winda
  • Duży pokój
  • Gabinet
  • Łaźnia
  • Spiżarnia
  • Garderoba

AKTUALNOŚCI

dr Google - najpopularniejszy lekarz świata. Jak wpływa na pracę medyków i czy warto korzystać z jego porad? #wywiad z instalekarzami

'Dr' Google, to jeden z najpopularniejszych 'medyków' świata - dla wielu z nas, lekarz pierwszego kontaktu. Konsultacje z nim - jeśli odpowiednio przeprowadzone - mogą poszerzyć wiedzę z zakresu medycyny, ale czy ostatecznie wyjdą nam na zdrowie? O tym, jakie mogą być konsekwencje nierozważnego korzystania z wyszukiwarek internetowych w sprawach dotyczących zdrowia mówią znani i lubiani #instalekarze - dr n.med Paweł Kabata vel @chirurgpawel - wywiad w Windzie KLIK, lek.med. Julia Piątek @emergency_queen i lek.med. Łukasz Durajski @dokorekradzi.



Czy warto 'badać się' online?


Julia, Emergency Queen : Internet, chociaż może służyć do czerpania informacji na temat zdrowia - nie zastąpi wizyty u lekarza. 'Samodiagnozowanie' może być niebezpieczne, zwłaszcza, gdy zaczynamy stosować pseudo metody lecznicze zalecane przez nie mających zaplecza medycznego forumowiczów. 'Google Search' nie zastąpi relacji pacjent - lekarz. Nie przeprowadzi wywiadu, nie zleci odpowiednich badań, nie przeanalizuje historii choroby...

Paweł Kabata, Chirurg Paweł: Telemedycyna, bo tak nazywa się fachowe metody badania i uzyskiwania informacji medycznych poprzez elektronikę lub środki przekazu na odległość, to idea bardzo na czasie - ma potencjał, dlatego jest wciąż rozwijana. Ma to sens - rozwój telemedycyny pozwoli na zmniejszenie ilości nieuzasadnionych wizyt medycznych, a co za tym idzie oszczędność czasu pracy lekarzy i cięcie zbędnych kosztów. Google, to nie telemedycyna, dlatego nie warto 'badać' się przez Internet. Sieć, to miejsce pełne źródeł nierzetelnych, nieprofesjonalnych, nierzadko też kłamliwych. Warto zwrócić uwagę na fakt, że lekarze także 'googlują' objawy i dolegliwości spoza zakresu własnej specjalizacji, ale w przeciwieństwie do laików, ich ogólna wiedza medyczna i umiejętność poruszania się po tym skomplikowanym 'medycznym świecie', pozwala na oddzielenie kompletnych bzdur, od źródeł potencjalnie wartościowych. Człowiek niezwiązany z medycyną nie ma takiej umiejętności, czego konsekwencją jest natłok powtarzających i wzajemnie wykluczających informacji tworzących szum. To trochę jakby człowiek potrzebował szklanki wody i poszedł po nią pod wodospad Niagara ;).

Łukasz Durajski, Doktorek Radzi: Dociekliwość leży w ludzkiej naturze, a Internet, to rewolucyjne narzędzie w zaspokajaniu ciekawości poprzez zdobywanie informacji - także w zakresie zdrowia i choroby. Uważam, że z powodzeniem można wykorzystywać dobrodziejstwa technologii, należy jednak robić to z głową, korzystając z wiarygodnych źródeł - witryn należących do instytucji państwowych czy platform i blogów prowadzonych przez lekarzy. Warto zaznaczyć, że lekarze odpowiadają prawnie za treści, które publikują w sieci, a to jest gwarancją bezpieczeństwa dla czytelnika.


Przeczytaj także: Chcę być lekarzem! Czy nie jest za późno?  - niezwykłe historie 'późnych' studentów medycyny.




Gdzie szukać pomocy, gdy zaobserwujemy u siebie niepokojące objawy?


Łukasz: Zwykle pierwszej kolejności przeszukujemy Internet... Zdobyte informacje powinno się jednak skonfrontować z lekarzem lub specjalistami w danej dziedzinie. Nie eksperymentujmy na własną rękę!

Julia: Najlepiej zgłosić się do lekarza rodzinnego, który w razie potrzeby może skierować pacjenta do specjalisty. W nagłych sytuacjach, przy poważnych objawach oczywiście, należy się zgłosić do Nocnej Opieki Chorych lub SORu.

Paweł: ...U lekarza, ale jeśli już czujemy nieodpartą potrzebę przeczytania 'całego internetu', polecam strony profesjonalne – np. brytyjski NHS, amerykańskie strony informacyjne np. cancer.org. Rzetelne, wartościowe, nadzorowane. Przygotowane w sposób przystępny dla użytkownika.


Zweryfikowane witryny medyczne zawierające merytoryczne informacje, którymi można się posiłkować oczekując na wizytę u lekarza, to...


Paweł: Tak jak wspomniałem, NHS, cancer.org. Do poprzednio wymienionych dodałbym jeszcze naszą rodzimą witrynę, Medycyna Praktyczna.

Julia: W mediach społecznościowych coraz chętniej udzielają się lekarze i farmaceuci, co daje możliwość 'dokształcenia się' m.in. w kwestiach dotyczących zdrowia czy profilaktyki zdrowotnej. To świetna opcja na połączenie rozrywki, jaką może być Facebook i Instagram, z nauką, warto zaglądać do #instalekarzy. Tak jak poprzednik, polecam też Medycynę Praktyczną.

Łukasz: Wiarygodne źródła w Internecie to m.in. strony Państwowego Zakładu Higieny -szczepienia.info, Głównego Inspektora Sanitarnego gis.gov.pl, polskich towarzystw naukowych, Instytutu Żywienia i Żywności, także polecona przez Pawła i Julię strona naukowej gazety Medycyna Praktyczna (mp.pl) przeznaczona również dla pacjentów. Oczywiście zapraszam także do siebie na www.doktorekradzi.pl oraz www.doktorekwpodrozy.pl. Polecam także merytoryczne blogi i profile w mediach społecznościowych kolegów po fachu:


  • mamapediatra
  • instalekarz
  • doktormagda
  • chirurgpawel
  • zapytajpolozna.pl
  • mamaistetoskop


Czym grozi nierozsądne korzystanie z informacji zawierających zalecenia lekarskie, publikowanych przez osoby nie mające wykształcenia medycznego?


Paweł: W najlepszym wypadku uprzykrzaniem życia lekarzom. No, ale niestety, konsekwencje stosowania pseudozaleceń lekarskich znalezionych w sieci mogą być poważniejsze - pacjenci mogą doświadczać ciężkich, trudnych do odkręcenia traumatyzacji i życia w przeświadczeniu o powadze choroby, pomimo braku przesłanek ku temu. Znam osoby, które ze strachu idą też w kierunku metod niesprawdzonych, opierając się na przekonujących opisach negatywnych doświadczeń poszczególnych osób - "nie zgadzam się na to leczenie, bo mój kolega co to miał, to bardzo cierpiał, a potem umarł"....

Julia:  W dzisiejszych czasach pacjenci wykazują tendencję do 'przediagnozowania'. Do najmniejszego objawu potrafią przypisać sobie poważne choroby, zapominając, że niektóre dolegliwości mogą być spowodowane po porostu 'niezdrowym' trybem życia. Posiłkowanie się informacjami publikowanymi na nierzetelnych witrynach i unikanie konsultacji z lekarzem mimo niepokojących objawów, może wiązać się z późnym rozpoznaniem choroby, czego konsekwencje mogą być tragiczne. Profilaktyka i regularna kontrola, są niezwykle ważne, nie zapominajmy o tym - oczywiście w granicach rozsądku.

Łukasz:  Przede wszystkim niesie ze sobą ryzyko utraty zdrowia i życia. Korzystanie z porad 'forumowiczów' i osób niezwiązanych z medycyną może doprowadzić do nieodwracalnych skutków.Czy z zepsutym samochodem idziemy do fryzjerki? A może w sprawie kapiącego kranu prosimy o pomoc piekarza? Analogicznie - nie powinniśmy radzić się w kwestiach zdrowotnych hydraulika albo ubezpieczyciela...


Przypadki 'wykształconych' przez dr Google pacjentów z którymi mieliście do czynienia?


Julia:  Najczęściej pacjent zwleka z umówieniem się do lekarza, albo uczęszcza na superalternatywną  'terapię' do jakiegoś 'szamana', który oczywiście nie może sensownie doradzić. Takie eksperymenty zwykle mają nieciekawy finał...

Łukasz: Jedna z bardziej przerażających historii pacjentów zaczytanych w Google jest ta, w której matka przerażona podaniem szczepionki dziecku, postanowiła usunąć z jego organizmu rzekome metale ciężkie, podając mu żrące substancje do wypicia! Równie szokujące jest leczenie pacjentów onkologicznych wlewami z witaminy C, czyli metodą totalnie bzdurną, nie dającą żadnych szans, a jednak cieszącą się niesłabnącą popularnością na forach pseudozdrowotnych. Z gabinetu przypominam sobie też mamę, która postanowiła odrobaczać dziecko dziwną metodą "uwalniania czakr" za pomocą "ziółek" o niewiadomym pochodzeniu. Skończyło się wizyta w szpitalu z groźnymi powikłaniami. Zastanawiający jest fakt, że gdy pseudolecznicze metody zawodzą, oczekujemy wsparcia i pomocy od lekarzy... Niestety, na głupotę nie ma lekarstwa.

Paweł:  Bardzo szybko można rozpoznać pacjenta, który konsultował się u 'najpopularniejszego lekarza świata' - tacy delikwenci dopytują o dość szczegółowe zagadnienia, czasami daleko odbiegające od aktualnego biegu rozmowy. Wyłapane przy okazji hasła i slogany, pytania w stylu „a co Pan myśli o doniesieniach, że…” i dość dziwna mieszanka języka fachowego i potocznego, nakazują wzmożoną czujność... Najlepiej od razu zapytać: "co i gdzie było przeczytane?"


Jak dr Google wpływa na Waszą pracę?


Paweł: Nieznacznie ją wydłuża - często muszę odkręcać wszelkiej maści rewelacje zaczerpnięte z wątpliwych źródeł. Poza tym, nie widzę większego wpływu. Robimy swoje - tak jak zasady i prawidła medycyny nakazują, a do istnienia dr Google'a... zwyczajnie się przyzwyczaiłem.

Łukasz: Doktor Google czasem mnie przeraża. Chociaż coraz rzadziej zaskakuje, często bawi. Bywa, że łapię się za głowę i zastanawiam - jak można wierzyć w takie bzdury?

Julia: Nie ułatwia mi pracy. Trudno jest rozmawiać z pacjentem, który ma już swoje podejrzenia i usiłuje za wszelką cenę je 'sprzedać'. Wielu z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie są wytyczne, że nie wszystkie badania, o których żądny diagnozy niewolnik Google'a się naczytał warto robić, jeżeli nie ma ku temu żadnych wskazań. Ciężko to wytłumaczyć, wydaje się to wręcz niemożliwe.


Co myślicie o korzystaniu z niezweryfikowanych źródeł informacji nt. zdrowia?


Paweł: Uważam, że to szkodzenie sobie. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że w ostateczności -gdy skutki korzystania z takich porad zaczną być zagrożeniem dla zdrowia lub życia pacjenta dr Google'a - i tak się zobaczymy! Oby tylko, nie było za późno na pomoc... Zastanawiam się, czy osoba korzystająca z 'mądrości' np. influencerów, odważyłaby się wsiąść do samochodu zbudowanego na podstawie rad osób, które się na tym nie znają. Szczerze wątpię, niestety obserwuję dziwną prawidłowość - ludzie nie mają oporów przed poleganiem na poradach medycznych lub paramedycznych publikowanych na profilach osób 'popularnych', nie mających absolutnie nic wspólnego z medycyną.

Łukasz: Totalnie odradzam, a nawet zabraniam! Takie praktyki są dla nas po prostu niebezpieczne.

Julia: Medycyna jest bardzo szeroką dziedziną - dlatego też studia medyczne trwają 6 lat, a w praktyce nauka trwa całe życie zawodowe lekarza. Jak to jest, że po przeczytaniu kilku książek medycznych, samozwańczy 'uzdrowiciel' może stwierdzić, że posiada wiedzę większą niż lekarz, który zna procesy zachodzące w ludzkim ciele i wie jak leczyć różne patologie? 'Szamani' wykorzystując techniki manipulacji, wzbudzają zaufanie pacjenta, burząc autorytet lekarza. Nie polecam korzystania z niezweryfikowanych źródeł, nic pożytecznego z tego nie wyjdzie - ani dla zdrowia, ani dla portfela.



Radzicie się doktora Google? Z jakich źródeł korzystacie? A może są wśród Was lekarze, którzy w swojej praktyce spotykają się z podobnymi problemami, z jakimi zmagają się Paweł, Julia i Łukasz? Czekam na Wasze komentarze:)!

Makijaż permanentny - na czym polega zabieg? #kompendium wiedzy

Popularność makijażu permanentnego rośnie w szalonym tempie. Podobnie jak przedłużanie rzęs, trwała pigmentacja, to doskonały pomysł dla zabieganych, aktywnych kobiet. Prawidłowo wykonany makijaż permanentny, delikatnie podkreśla urodę, zapewniając nienaganny wygląd przez całą dobę.
Agnieszka Budzyńska, kosmetolog, Top Elite Long Time Liner Lingerist, lauretaka Elitarnych Mistrzostw Polski Makijażu Permanentnego, odwiedziła mnie w bloku i rozwiała moje wątpliwości dotyczące zabiegu - jeśli zastanawiacie się, czy warto poddać się pigmentacji brwi, oczu, ust, albo twarzy, ten artykuł jest dla Was:).


Na czym polega zabieg makijażu permanentnego?

Makijaż permanentny polega na wprowadzeniu pigmentu do naskórka. Technika wykonywania makijażu jest niezwykle precyzyjna i bezpieczna. Barwnik powinien być wprowadzony płytko, co daje naturalny efekt. Makijaż głęboki tzw. tatuaż, często rozlewa się w skórze, wygląda ciężko i tandetnie. Makijaż permanentny Long-Time-Liner jest zupełnie inny - pozwala delikatnie podkreślić brwi dzięki dorysowaniu pojedynczych włosków czy zrekonstruować czerwień wargową ust i ich kształt.

Kto wykonuje zabieg makijażu permanentnego?

Polskie regulacje prawne obecnie nie narzucają ograniczeń co do wykonywania tego typu zabiegu -
może robić go każdy, kto ukończy kurs. Jest to temat bardzo kontrowersyjny, ponieważ zabieg makijażu permanentnego polega na przerwaniu ciągłości skóry, co wymaga odpowiedniej wiedzy, umiejętności, doświadczenia, a także znajomości reakcji skóry na pigment. Zabiegi z zakresu pigmentacji wykonuje lingeristka, jest to wąska specjalizacja, która doskonale łączy się z zawodem kosmetologa. Warto tutaj zwrócić uwagę na różnicę między posiadaniem certyfikatu z zakresu makijażu permanentnego, a licencji na wykonywanie zawodu linergistki. Certyfikat otrzymuje każdy, kto ukończył - nawet jednodniowy - kurs i stanowi jedynie potwierdzenie uczestnictwa w ćwiczeniach praktycznych i teoretycznych. Z kolei licencja, to prawo do wykonywania zawodu. Licencję uzyskuje się po około 10 dniach intensywnych treningów teoretycznych i praktycznych. Warto dodać, że licencja odświeżana jest terminowo, dzięki czemu certyfikowana linergistka zobligowana jest do ciągłego podnoszenia kwalifikacji. Licencje dzielą się na kilka szczebli zawodowych, od podstawowej, do tej najbardziej pożądanej - TOP ELITE.


To może Cię zainteresować:







Czy zabieg jest bolesny?

Pigment wprowadzany jest tylko do naskórka -  igła nie dociera do naczyń, dlatego zabieg jest bezkrwawy, a podczas pigmentacji odczuwalne jest wyłącznie delikatne drapanie. Zabieg przeprowadzany przez doświadczoną lingeristkę, która dysponuje najwyższej jakości produktami znieczulającymi jest gwarancją komfortu dla klienta. Warto jednak zaznaczyć, że wrażliwość na ból jest cechą wrodzoną i bodźce zmysłowe odczuwamy w indywidualny sposób. Często słyszę od klientek, że spodziewały się dużego dyskomfortu, tymczasem zabieg oceniają jako przyjemny.

Jakie są przeciwwskazania do wykonania makijażu permanentnego?

Ciąża, hemofilia, zażywanie niektórych leków (np. rozrzedzających krew – aspiryna itp.,
sterydów), alergie, trądzik ropowiczy, czynna opryszczka, łuszczyca, zaawansowana cukrzyca, gorączka, infekcja wirusowa, bakteryjna lub grzybicza, nowotwory skóry, świeże blizny, intensywna opalenizna.

Czy do zabiegu należy się przygotować?

Tak, przed planowanym zabiegiem należy ściśle stosować się do zaleceń lingeristki. W zależności od pigmentowanej partii, klientka powinna przygotować się według poniższych wskazówek:

Brwi - najlepiej nie depilować włosków tydzień lub dwa przed zabiegiem. Umożliwi to dokładne odtworzenie naturalnej linii brwi. Jeśli skóra twarzy jest bardzo przesuszona należy zadbać o jej odpowiednie nawilżenie.

Oczy - należy zadbać o to, aby skóra powiek była nawilżona. Jeśli malujemy rzęsy henną zabieg ten powinno się wykonać minimum 2 dni przed planowanym zabiegiem makijażu. Nie należy używać odżywek do rzęs 3 tygodnie przed pigmentacją. Na czas zabiegu należy zdjąć sztuczne rzęsy.

Usta - trzy dni przed zabiegiem konieczne jest przyjmowanie dwa razy dziennie tabletek przeciw wirusowi opryszczki. Bardzo ważne jest, aby usta przed zabiegiem były nawilżone i wygładzone. Należy wykonać delikatny peeling, aby usta nie były suche i spierzchnięte.

Jak należy postępować po zabiegu?

Po zabiegu, pigmentowaną partię skóry należy traktować ze szczególną delikatnością przez kilka dni, Nie można trzeć, moczyć skóry w miejscu pigmentowania, ani stosować innych niż zalecane przez linergistkę preparatów kosmetycznych. Nie należy korzystać z sauny, solarium, zabiegów SPA oraz basenu. Należy unikać ekspozycji słonecznej przez ok 2 tygodnie po zabiegu. Przez ok
3-4 dni po zabiegu w naszym salonie, należy smarować skórę specjalnym kremem Long-Time-Liner® ,który dodawany jest bezpłatnie do każdego zabiegu.

Ile trwa zabieg i na jakie etapy się dzieli?

Zabieg trwa ok 2-2,5 godziny. Pierwszym etapem jest rozmowa z klientką na temat jej stanu zdrowia i oczekiwań co do efektu zabiegu. Kolejnym zaś jest wizualizacja makijażu - jest to bezpłatny zabieg, polegający na rozrysowaniu kształtu i koloru specjalnymi kredkami, w celu zaprezentowania efektu pigmentacji estetycznej, po czym lingeristka dobiera odpowiednią metodę. Następnie - w warunkach sterylnych - wkonywana jest pigmentacja. Po zakończonym zabiegu klientka otrzymuje informacje  i wskazówki dotyczące pielęgnacji po zabiegu.


Jakie są metody pigmentacji?

Metody pigmentacji brwi :

Metoda 'Baby Brows' - autorska, opatentowana metoda polegająca na odtworzeniu łuku brwiowego z czasów dzieciństwa.Pigmentacja wykonywana jest w sposób indywidualnie dopasowany do urody. Włoski brwi są zagęszczane, tworząc efekt światłocienia, a gradient pigmentu jest nakładany techniką przestrzenną 3D nadając w ten sposób maksymalnie naturalny efekt pigmentacji. Metoda Baby Brows ma za zadanie nadać młodości i świeżości spojrzeniu oraz przywrócić młodzieńcze rysy twarzy.

Metoda cieniowania klasycznego - polega na zastosowaniu delikatnego cienia, który stanowi tło dla włosków. Idealnie podkreśli kształt i wyrówna asymetrie. Metoda cienia sprawi, że brwi będą wyglądały bardzo naturalnie a kolor nie będzie płaski i jednolity. Specjalista w umiejętny sposób dokonuje rozmieszczenia pigmentu tak, by wypełnić braki w łuku brwiowym oraz nadać mu idealny kształt.

Cieniowanie 3D/ Ombre - metoda bardzo popularna i pożądana przez wiele kobiet w Polsce i na świecie. Pigmentacja 3D wygląda zjawiskowo i dodaje uroku kobiecie w każdym wieku.

Efekt 'pudru' - jest to metoda polegająca na wykreowaniu łuku brwiowego w sposób „miękki”. Tzn. taki gdzie linią wykończenia łuku brwiowego są naturalne włoski. Gradient pigmentu wprowadzany w sposób bardzo precyzyjny, w oparciu o technikę światła i cienia. Dolna partia łuku brwiowego jest nieco ciemniejsza niż górna co daje efekt „wypoczętego i świeżego spojrzenia”. Metoda ta pozwala na stworzenie pięknie wymodelowanego łuku brwiowego, a dzięki połączeniu wielu odcieni danego pigmentu, efekt pigmentacji jest maksymalnie naturalny.

Metoda włoskowa/piórkowa - makijaż permanentny brwi możesz wykonać również metodą włoskową zwaną również piórkową. Na czym polega metoda włoskowa (piórkowa)? Linergistka wprowadza do skóry pigment liniowo, tworząc w łuku brwiowym rysunek imitujący naturalne włoski. Na bardzo precyzyjny rysunek brwi pozwala doskonały aparat do pigmentacji Conture®Liner Duo firmy Long-Time-Liner®, dzięki któremu makijaż wygląda niezwykle naturalnie. Metoda włoskowa (piórkowa) pozwala uzupełnić braki w łuku brwiowym i zagęścić rzadkie włoski. Makijaż permanentny brwi metodą włoskową należy odświeżać co około 7 miesięcy.

Rekonstrukcja brwi - często z różnych powodów tracimy nieodwracalnie swoje naturalne brwi. Dzięki nowoczesnym metodom makijażu permanentnego można je odbudować. Osoby po oparzeniach, chemioterapii, lub innych schorzeniach sprzyjających utracie włosków mogą poprawić swój wygląd a tym samym komfort życia oraz poczucie własnej wartości. Makijaż permanentny wygląda naturalnie, nie rozmazuje się i zawsze jest na swoim miejscu.

Metody pigmentacji ust:

Doll lips - autorska metoda pigmentacji estetycznej ust. Polega na wyeksponowaniu serduszka ust poprzez cieniowanie i nadanie objętości plastycznym kwasem hialuronowym. Efekt „Doll Lips” uzyskujemy dzięki barwnikom o strukturze pudrowej. Efekt jest bardzo subtelny a jednocześnie niezwykle kobiecy, dzięki wymodelowaniu serduszka ust.

Kontur z wypełnieniem - jest to zaznaczenie konturu oraz wyrównanie asymetrii ust w sposób bardzo precyzyjny. Czerwień wargowa zostaje także wypełniona pigmentem, co daje efekt delikatnej pomadki.

Kontur z cieniowaniem - bardzo delikatne zaznaczenie kształtu ust, gdzie czerwień wargowa jest bardzo delikatnie pokryta kolorem. Efektem jest „niewidoczny makijaż” oraz subtelne usta o delikatnym kolorze.

EFEKT 3D - zaawansowana technika cieniowania przestrzennego, polegająca na optycznym powiększeniu ust za pomocą odpowiedniego połączenia kolorów.

Cieniowanie akwarelowe - pigmentacja ust pigmentami o strukturze akwarelowej czyli pół transparentnej. Efektem są usta bardzo delikatnie podkreślone tzw. „efekt błyszczyku „.

Metody pigmentacji powiek:


Kreska dekoracyjna - dla kobiet, które lubią wyraźnie podkreślać swoje oczy polecana jest kreska dekoracyjna indywidualnie dopasowana kształtem do powieki z ozdobnym wykończeniem w postaci „ogonka”.

Kreska zagęszczająca - bardzo delikatna pigmentacja w linii rzęs, dająca efekt wypoczętego oka. Kreska zagęszczająca wizualnie jest nie zauważalna dla osób trzecich, natomiast imituje efekt zagęszczonych rzęs.

Jak dobrać metodę makijażu permanentnego do urody?


Linergistka dokonuje dokładnej analizy typu urody klientki i dopasowuje projekt makijażu do jej osobowości oraz oczekiwań. U doświadczonej linergistki, projekt makijażu pojawia się w głowie już przy pierwszym kontakcie wzrokowym z klientką :), Pierwszym krokiem jest analiza i pomiary - czynności niezbędne do uzyskania symetrii i idealnego konturu. Później dobieramy odpowiednie kolory z bogatej palety pigmentów, opierając się na typie kolorystycznym kobiety, preferowanej przez nią intensywności makijażu i oczywiście doświadczeniu lingeristki. Kolejny etap, to wybór metody, którą 'dopasowujemy' do urody klientki i warunków anatomicznych jej twarzy tak, by optymalnie zminimalizować asymetrie oraz nadać buzi naturalnej dziewczęcości bez efektu maski.



Kiedy po wykonaniu zabiegu widać efekt?

Makijaż od momentu wykonania zmienia się etapowo. Na początku jest intensywny, o zaostrzonym kształcie. Po kilku dniach rozpoczyna się proces wyłuszczania pigmentu i regeneracji naskórka, gdzie barwa wyjściowa jaśnieje o ok. 30%. Po miesiącu wykonujemy bezpłatną korektę polegającą na uzupełnieniu koloru oraz dopracowaniu makijażu. Efekt widoczny jest po 14 dniach od wykonania korekty.

Jak długo utrzymuje się efekt i po jakim czasie należy wykonać korektę?

Proces utrzymywania się pigmentu jest kwestią indywidualną i zależy od wielu czynników, takich jak: wiek, typ skóry, pielęgnacja, metabolizm naskórka, ekspozycja na słońce, częstotliwość wykonywania zabiegów złuszczających, towarzyszące choroby, dieta, przyjmowanie leków..... Zwykle pigment utrzymuje się 2-2,5 roku Zalecamy raz do roku wykonać zabieg 'odświeżający' makijaż. W naszym salonie na zabieg odświeżenia oferujemy 50% rabatu dla naszych klientek.

Jak wygląda proces gojenia prawidłowo przeprowadzonego zabiegu?

Proces gojenia profesjonalnie wykonanego makijażu permanentnego jest praktycznie niezauważalny. Regeneracja naskórka trwa ok. 14 dni ( przy zdrowej skórze) i towarzyszy jej delikatne złuszczanie w postaci maleńkich skórek. Mimo to, skórę należy traktować delikatnie - zwłaszcza po pigmentacji ust - by nie dopuścić do zakażenia. Wykwalifikowana linergistka wykonuje zabieg w odpowiedni sposób, dlatego po zabiegu nie pojawiają się rany, ani strupy.

Czy zabieg można wykonywać u osób z całkowitym ubytkiem brwi? 

Oczywiście! W przypadku chemioterapii, po konsultacji lekarza,  możemy wykonać zabieg pigmentacji. Jeśli chodzi o braku włosków, polecamy 'rekonstrukcję' brwi. która polega na imitacji naturalnego łuku brwiowego, co znacznie wpływa na poprawę samopoczucia i komfortu życia klientki.

W jakim okresie roku najlepiej zapisać się na zabieg?

Pora roku nie ma znaczenia, z kolei bardzo ważne jest to, by wykonując makijaż permanentny być w pełni zdrowym, bez towarzyszących infekcji, a w przypadku miesięcy letnich zaplanować zabieg tak, by unikać intensywnego opalania przez ok. 2 tygodnie.

Czy po zabiegu makijażu permanentnego można się opalać?

Skórę poddaną pigmentacji można opalać po miesiącu od wykonania zabiegu, jednak krem z filtrem 30 SPF lub 50 SPF, stosujemy zawsze po to, by dłużej cieszyć się pięknym kolorem makijażu i chronić skórę przed negatywnymi skutkami promieniowania,

Czy zabiegowi można poddać się w każdym wieku? Czy są ograniczenia?

Makijaż permanentny nie jest zakazany dla osób poniżej 18 roku życia. Decyzja o jego wykonaniu zależy od linergistki. W moim gabinecie nie przeprowadzamy takich zabiegów u osób nieletnich, ponieważ w procesie dojrzewania twarz ulega zmianom. Zabiegi makijażu permanentnego są bardzo popularne u kobiet w przedziale wiekowym 20-35 lat. Moje klientki poddają się pigmentacji zwykle dla wygody - młoda i zadbana kobieta, pragnie czuć się pewnie i pięknie o każdej porze dnia i nocy, bez względu na otaczające warunki


Zdarza się, że makijaż permanentny się nie przyjmuje, dlaczego?

Zdarza się to niezwykle rzadko, wyłącznie u osób, które cierpią na choroby skórne o podłożu autoimmunologicznym. Makijaż należy wówczas częściej odświeżać, ponieważ barwnik zdecydowanie szybciej się wyłuszcza. Warto wiedzieć, iż makijaż permanentny wprowadzany jest do naskórka, dlatego efekt, trwałość oraz sposób, w jaki barwnik się wyłuszcza zależą właśnie od metabolizmu naskórkowego.

Podobno efekt pigmentacji może się zmieniać z czasem. Co jest tego przyczyną i jak to skorygować?

W związku z tym, że makijaż permanentny jaśnieje, jego kolor także ulega zmianom. Jest to zależne od samego koloru pigmentu i od skóry osoby, która poddaje się pigmentacji. Barwniki z ciepłej gamy kolorystycznej mogą wyłuszczać się na łososiowy, a zimne na chłodną szarość . Jeżeli jednak pigmenty zostaną odpowiednio dobrane do typu karnacji (zimne do zimnych, ciepłe do ciepłych), nie będzie to widoczne. Jeśli odcień makijażu nie jest satysfakcjonujący, należy zgłosić się do linergistki i poprosić o jego neutralizację specjalnymi pigmentami. Ciepłe 'pozostałości' makijażu zostaną delikatnie zneutralizowane chłodnymi, a do zimnych odcieni dokładamy pigmenty, neutralizujące szarość. Bardzo bezpiecznymi kolorami są tzw. „kolory ziemi”, czyli te o neutralnym odcieniu. W naszym salonie linergistki wykonują na co dzień wiele pigmentacji, co daje im ogromne doświadczenie w dobieraniu i łączeniu pigmentów tak, by klientka jak najdłużej mogła cieszyć się pięknym kolorem brwi. Inaczej jest w przypadku makijażu permanentnego wykonywanego tanimi pigmentami do tatuażu. Wówczas kolor może odbarwić się po kilku tygodniach, a z racji mocnej i głębokiej pigmentacji nie mamy możliwości zmiany jego barwy. Jeśli chodzi o usta pigmenty nie odbarwiają się, a jedynie z czasem stają się jaśniejsze i mniej nasycone.

Jak usunąć makijaż permanentny?

Profesjonalny makijaż permanentny wykonywany jest płytko, dlatego bez uzupełniania zanika po kilku latach. Najbardziej popularnym sposobem jest usuwanie makijażu laserem, jednak istnieje wiele przeciwwskazań do wykonania takiego zabiegu, poza tym jest on bardzo bolesny, a  rekonwalescencja po zabiegu długa. Bezpieczną i znacznie mniej 'odczuwalną' techniką jest usuwanie makijażu przy użyciu Remover Long-Time-Liner. Roztwór preparatu wprowadzany jest do pokrytego pigmentem fragmentu skóry. Dochodzi wtedy do chemicznej ekstrakcji kolorowych pigmentów. Remover wnika w skórę i wiąże się z cząsteczkami obecnego w niej kolorowego pigmentu, dookoła którego powstaje swego rodzaju skorupka. W ten sposób, rozerwaniu ulega połączenie pomiędzy pigmentami, a komórkami skóry. Bye-Bye Pigment zaprojektowano z myślą o tym, by nie był on kompatybilny z komórkami skóry. Dlatego jak tylko dojdzie do absorpcji kolorowych pigmentów przez Remover, dochodzi do odłączenia preparatu od skóry. W ten sposób niepożądane pigmenty są 'wyciągane' ze skóry. Wskutek transportowania pigmentu związanego z preparatem  na powierzchni skóry tworzy się strupek, który zawiera niepożądane kolorowe pigmenty.


Wykonujecie makijaż permanentny? A może dopiero planujecie? Dajcie znać!

Sałatka ze śliwkami, nasionami chia i pomidorowo - czosnkowym sosem EKO

Owocowo - warzywne sałatki często pojawiają się w moim menu. Przy okazji planowania zakupów i jadłospisu -KLIK, zastanawiam się, z jakich produktów mogłabym skomponować smaczną kompozycję. Do moich ulubionych 'mieszanych' sałatek, należy orzeźwiająca z truskawkami i miętą na bazie pysznego, nieco egzotycznego sosu i ta z roszponką, pomarańczą sycylijską i suszoną śliwkąTo pyszne i pełne witamin pomysły na wakacyjny posiłek, lub lunchbox do pracy.

'Główną bohaterką' mojej nowej sałatkowej mieszanki jest śliwka węgierka, która w połączeniu z malinowymi pomidorami naprawdę rozpieszcza podniebienie! Do sałatki dodałam sos pomidorowo - czosnkowy Dary Natury, skomponowany z ekologicznych przypraw, który odkryłam przy okazji wizyty w sklepie zielarskim. To świetna alternatywa dla napakowanych chemią gotowców z supermarketów. Łapcie przepis!


Niezbędne produkty:

- sałata masłowa
- 2 pomidory malinowe
- garść pomidorków koktajlowych
- 6-7 śliwek węgierek
- ocet balsamiczny
- oliwa z oliwek/ olej rzepakowy
- sos pomidrowo - czosnkowy EKO, Dary Natury


Przygotowanie:

Warzywa i śliwki umyć i osuszyć, pokroić pomidory w kostkę, usunąć pestki ze śliwek, przełożyć do miski. Przygotować sos i dodać go do sałatki 15 minut przed podaniem. Posypać nasionami chia, skropić octem balsamicznym.

Smacznego!

Co sądzicie o owocowo - warzywnych sałatek? Lubicie takie mieszanki?