• Winda
  • Duży pokój
  • Gabinet
  • Łaźnia
  • Spiżarnia
  • Garderoba

AKTUALNOŚCI

Algi - morski cud natury. Maska Spirulina 100% Natur Planet. #recenzja

Prozdrowotne właściwości surowców pochodzenia morskiego znane są od starożytności i na ten okres datowane są pierwsze zapiski dokumentujące ich działanie. Promowany współcześnie model zdrowego stylu życia i większa świadomość konsumencka, niewątpliwie przyczyniają się do wzrostu popularności ekstraktów pochodzenia naturalnego, w tym także wspomnianych surowców pozyskiwanych ze środowiska morskiego. Podstawowe zasady pielęgnacji, które wprowadziłam do swojego codziennego rytuału dzięki polskiej kosmetyczce Kim Kardashian, Asi Czech, i efekty, jakie dzięki owym zmianom uzyskałam, skłoniły mnie do udoskonalenia mojej beauty routine. Postanowiłam dołączyć do planu pielęgnacyjnego nowe produkty - dziś spieszę z recenzją jednego z nich. Jeśli lubicie maseczki, ten artykuł może Wam się przydać!


Spirulina - nadzieja dla każdego rodzaju skóry


Maseczki są stałym elementem mojej rutyny pielęgnacyjnej. Staram się testować te zawierające różne zestawy składników i obserwować reakcję skóry, co pozwala mi lepiej poznać jej potrzeby. Zdarza się, że w drogerii sięgam po zupełnie nieznane mi marki nie sugerując się recenzjami i przyznam, że dzięki takim zakupom ' w ciemno', trafiam na perełki, które zostają ze mną na lata - tak było w przypadku Spiruliny 100 % od Natur Planet.

Spirulina, to skarb kosmetyki - koktajl składników aktywnych, który doskonale sprawdzi się nie tylko przy cerach problematycznych, ale także normalnych. Zawartość witamin z grupy B, w tym niacynamidu, gwarantuje rozjaśnienie i redukcję przebarwień, z kolei witamina B5, czyli pantenol wykazuje m.in. działanie regenerujące, łagodzące i przeciwzapalne. Obecność aminokwasów, które wchodzą w skład naturalnego czynnika nawilżającego skóry NMF, cukrów i białek, odpowiadają za gruntowne nawilżenie. Warto wspomnieć, że spirulina ma niezwykle wysoką zawartość kwasu gamma - linolenowego, który poprawia funkcjonowanie skór zmagających się z AZS, trądzikiem, egzemą. Bogactwo różnorodnych składników sprawia, że spirulina łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację naskórka, chroni przed negatywnymi czynnikami środowiska, dodatkowo wykazuje działanie oczyszczające, ujędrniające i napinające.

Jak stosować maskę?

Maskę rozrobioną z wodą mineralną stosuję dwa razy w tygodniu. Pierwsze aplikacje były dla mnie uciążliwe - zapach jest dość intensywny, może być drażniący, żeby go zneutralizować do papki postanowiłam dodawać kilka kropel olejku z drzewa herbacianego, co przy okazji wzmaga działanie antybakteryjne maseczki. Producent zaleca trzymać algi 20 minut - ponieważ błotko szybko zastyga, spryskuję twarz wodą termalną Uriage. Spirulinę można także dodać do toniku, pozwalając w ten sposób cennym składnikom docierać w głąb skóry, lub do żelu do mycia buzi, aby uzyskać właściwości peelingu enzymatycznego.


Moja ocena

Odkąd do mojego schematu pielęgnacyjnego dołączyłam spirulinę, zauważyłam szereg pożądanych dla każdej posiadaczki cery problematycznej zmian:
- wyrównanie kolorytu
- zmniejszenie widoczności porów
- mniejsza ilość zaskórników i stanów zapalnych
- ukojenie podrażnień
- widoczne oczyszczenie, blask
- ujędrnienie, wzrost napięcia skóry

Cieszę się, że trafiłam na tę maskę, działa doskonale na moją skórę, jest niezwykle wydajna, łatwo dostępna i kosztuje jedynie 11 zł:).

Stosujecie maseczki ze spiruliny lub innych alg? Koniecznie dajcie mi znać:)!

Winda : Ola Przybylska aka ŁysOla - łysienie plackowate dodało mi pewności siebie

W wieku siedemnastu lat dowiedziała się, że cierpi na łysienie plackowate. Straciła włosy, ale nie siłę. Wiedziała, że choroba jej nie pokona. Postanowiła pokazać światu, że warto walczyć o siebie i innych... Zapraszam do Windy na wywiad z ŁysOlą.



Uwaga: Każdy, kto odwiedzi blok(g) Bassement, zostanie przyjęty w wyjątkowy sposób. Ola została zaproszona do Windy i podobnie jak m.in. Natalia Janoszek - wywiad TU, zostanie wysłana w podróż po piętrach bloku. Zaczynamy od piętra 10, gdzie tradycyjnie zadaję 'najbardziej błahe pytania'. Finał podróży to Piwnica, w której każdy Gość otrzyma klucz do BBS:).




Najbardziej błahe pytanie - Twoja największa słabość, to...?
Słodycze ! Uwielbiam czekoladę i nigdy nie jestem w stanie odmówić sobie kosteczki.

Kilka lat temu zachorowałaś na łysienie plackowate - kiedy zauważyłaś, że z Twoim zdrowiem dzieje się coś niepokojącego?
W lutym 2011 roku zobaczyłam pukiel włosów na podłodze, kolejnego dnia, gdy spięłam włosy w kucyk, łyse placki za uszami. Nie wiedziałam, skąd one się wzięły. Czułam, że coś jest nie tak, więc umówiłam się do dermatologa.


Na wizytę lekarską czekałaś miesiąc. Czy nasilające się objawy choroby kwalifikowały Cię do wizyty w trybie pilnym?
To prawda, musiałam czekać miesiąc, a w tym czasie wypadło mi jeszcze więcej włosów, szczególnie na czubku głowy. Wydaje mi się, że każda osoba, która ma symptomy jakiejś choroby, chce jak najszybciej dowiedzieć się, co jej dolega, dlatego myślę, że miesiąc to i tak niedługo jak na standardy naszej służby zdrowia. U lekarza od razu usłyszałam diagnozę - łysienie plackowate. To był szok.

Jak wyglądał proces leczenia?
Przyjmowałam sterydy, cyklosporynę, miałam naświetlania PUVa, wstrzykiwano mi w skórę głowy leki przeciwzapalne, pomocniczo stosowałam wcierki, maści, zioła. Początkowo widziałam efekty - włosy powoli odrastały, byłam pewna, że się uda, że objawy choroby zostaną zahamowane. Niestety, każda z proponowanych mi metod leczenia, okazywała się nieskuteczna - poprawa była chwilowa, włosy odrastały i wypadały.

Terapia farmakologiczna nie przyniosła oczekiwanych skutków - jak przyjęłaś to, że Twoje włosy mogą już nigdy nie odrosnąć? 
To było bardzo trudne. Kiedy włosy odrastały, pojawiała się nadzieja, że wreszcie z tego wyjdę i nagle.. bum..  kolejna porażka. Trudno było mi pogodzić się z tą chorobą, przez pierwsze lata wylałam morze łez. Dla nastoletniej dziewczyny, takie przeżycia to trauma. Szczęśliwie miałam wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół - dzięki nim jestem pewną siebie kobietą i nie mam oporów by opowiadać o tym, co mnie spotkało.

Freestyle - co w głowie, to na języku
Dobrze, że 'w' głowie, a nie co 'na' głowie - oznaczałoby to, że nic mądrego nie mówię :D. Mój freestyle będzie prosty - postawiłam sobie cel, aby dawać wsparcie osobom, które najbardziej tego potrzebują - chorym. Chciałabym, żeby ludzie cierpiący nie czuli się opuszczeni, a Ci zdrowi byli świadomi sposobu, w jaki mogą pomóc, ale o tym za chwilę:).

Często podkreślasz, że ciężkie chwile pozwala Ci przetrwać wiara - jakie znaczenie ma dla Ciebie wiara?
Wiara pozwala mi dostrzec w moim doświadczeniu sens. Dzięki niej nie poddałam się chorobie, nie popadłam w depresję, wiedziałam, że z Bogiem podołam wszystkim problemom, a brak włosów nie przeszkodzi mi w byciu szczęśliwą.

Niedawno założyłaś na Instagramie profil 'łysola' - jaki cel przyświeca Twojej działalności w mediach społecznościowych?
Zależy mi na tym, aby udowodnić ludziom, że z łysieniem plackowatym da się normalnie żyć, a głowa pozbawiona włosów nie zawsze oznacza raka. Pragnęłam też wreszcie uwolnić się od peruki, choroby i pokazać "całemu światu", że jestem łysa. Kiedy założyłam profil i to zrobiłam, poczułam się niezwykle szczęśliwa!

Organizujesz akcję #pocokomugrzebien ? Na czym polegają Twoje działania?
Wiem, co czują kobiety, które podobnie jak ja straciły włosy, dlatego zależy mi na tym, aby poprawić komfort ich życia. Nie każdy wie, że niewielkim kosztem może pomóc osobom chorującym na łysienie plackowate. Wyobraźcie sobie, że podczas wizyty w salonie fryzjerskim możecie oddać swoje włosy fundacji. Jeśli Wasze pukle spełnią określone warunki, mogą okazać się doskonałym materiałem na perukę dla potrzebujących. Sama otrzymałam perukę od fundacji i był to najlepszy prezent.

Zaakceptowanie choroby nie przyszło Ci łatwo - co powiedziałabyś osobom, które przechodzą podobne sytuacje do tej, w której sama się znalazłaś?
Życzę im, aby jak najszybciej odnalazły w sobie siłę do walki. Wszystkie jesteśmy wyjątkowe, każda z nas jest piękna. Nie warto przejmować się zdaniem przypadkowych osób, a robić swoje i iść do przodu!

Co przechowujesz w swojej Piwnicy?
Najważniejsze wartości - wiara, rodzina i przyjaciele.




Witam w Piwnicy Bassement Olu!


4 blogi kosmetyczne, dzięki którym zrozumiesz swoją skórę

Internet pełen jest kosmetycznych blogów, które promują się jako eksperckie, jednak z profesjonalizmem i merytoryczną wartością mają niewiele wspólnego. Ileż to razy dałyśmy się nabrać na kosmetyk lub poradę publikowaną na 'zaufanym' portalu? Na szczęście, jesteśmy coraz bardziej świadomymi konsumentkami i doskonale radzimy sobie z filtrowaniem treści zamieszczanych w sieci. Szukając porad dedykowanych cerze problematycznej, poznałam kilka blogów, dzięki którym zrozumiałam czego potrzebuje moja skóra i jak ją traktować, by odwdzięczyła się promiennym wyglądem. Dziś postanowiłam podzielić się z Wami linkami do moich ulubionych miejsc w sieci, które stanowią kopalnię wiedzy na temat szeroko pojętej pielęgnacji. Zapraszam do lektury:).




joannaczech.com 

Kompendium wiedzy na temat pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Portal stworzony przez światowej sławy polską aestethician, której zaufały gwiazdy Hollywood. Na stronie Joanny znajdziecie profesjonalne porady dotyczące urody, wywiady ze znanymi osobistościami z branży beauty, inspiracje modowe i lifestyle. Dzięki artykułom Joasi, dowiedziałam się jak traktować swoją problematyczną skórę, a porady, których udzieliła mi prywatnie postanowiłam zebrać w osobny artykuł:  5 podstawowych zasad pielęgnacji skóry według kosmetyczki klanu Kardashian - Jenner. Osoby, które potrzebują indywidualnej porady Joanny, mają możliwość skorzystania z konsultacji online - wystarczy napisać wiadomość na adres e-mail podany TU i umówić się na konkretny termin. Polecam także zapoznanie się z kategorią Ask Joanna, gdzie Asia udziela odpowiedzi na 'kosmetyczne' pytania fanów.

Za pośrednictwem joannaczech.com , można dokonać zakupu produktów ze słynnej czechlist , na której znajduje się m.in. zaprojektowany przez Joannę, kultowy facial massager - recenzja wkrótce. Warto dodać, że znaczna część przychodu ze sprzedaży kosmetyków i dodatków oferowanych na powyższej witrynie, przekazywana jest na cele charytatywne.

ewaszalkowska.com 

Ewa, to moja wielka inspiracja - jej wiedza na temat skóry jest imponująca. Treści publikowane na  ewaszlkowska.com, mają ogromną wartość merytoryczną. Artykuły dotyczące pielęgnacji cery problematycznej, rozjaśniły mi kwestie, których nie wytłumaczył mi żaden dermatolog. Czytając bloga Ewy, dowiedziałam się m.in tego w jaki sposób samodzielnie wykonać m.in. tonik kwasowy i olejek myjący do twarzy. Wiem też jak poprawnie aplikować powyższe kosmetyki, nie narażając się przy tym na zablokowanie porów lub nadmierne złuszczenie skóry. Dzięki wpisom Ewy zrozumiałam, że moja nierówna dotychczas walka ze zmianami trądzikowymi, może zakończyć się sukcesem. Na ewaszalkowska.com próżno szukać natrętnych reklam i lokowania produktów, co jako konsument i czytelnik uważam za plus. Recenzje, które znajdują się na blogu, zawierają wyczerpujące informacje na temat m.in. składu, działania, ewentualnych efektów ubocznych danego kosmetyku i jego obiektywną ocenę. Ewa, w prowadzenie swojej witryny wkłada ogrom pracy i głośno mówi o tym, że nie satysfakcjonuje jej otrzymywanie paczek od producentów kosmetycznych, żądających w zamian pozytywnej oceny kosmetyku, i słusznie!

Podobnie jak Asia, Ewa oferuje konsultacje internetowe i indywidualny plan pielęgnacyjny.


kosmetycznahedonistka.blogspot.com 

przydatne informacje z kategorii beauty, okraszone rozpieszczającymi oko zdjęciami. Daria, autorka bloga, wprowadza czytelnika w tematykę m.in. pielęgnacji włosów, w której jest absolutnym ekspertem - o czym świadczy jej czupryna - polecając przy tym produkty, których nigdy wcześniej nie rozpatrywałam w kategoriach kosmetyku. To właśnie dzięki Hedonistce dowiedziałam się, że krople żołądkowe mogą służyć jako wcierka do skóry głowy!  Często wykorzystuję także opublikowane u Kosmetycznej Hedonistki porady dotyczące pielęgnacji skóry twarzy, które pomogły jej zwalczyć trądzik. Z nieukrywaną radością podglądam też kulisy tworzenia manicure, w którym Hedonistka śmiało może być tytułowana specjalistką. Oprócz pielęgnacji, z której słynie jej blog, u Darii poczytacie także o stylu życia i modzie. Ceniąca prywatność gdańszczanka, to jedna z moich ulubionych autorek i zaglądam do niej od lat.


kosmostolog.blogspot.com

skarbnica wiedzy na temat fizjologii skóry. Ziemolina specjalizuje się m.in. w trądziku, a jej obszerne, rzeczowe, poparte badaniami naukowymi artykuły, pomogły wielu osobom, które zmagały się z tą przykrą chorobą. Wielokrotnie testowałam polecane przez autorkę bloga kosmetyki, dzięki czemu poznałam kilka perełek - w tym Cicaplast, który okazał się moim produktem nr 1 do nawilżania buzi zimą. Kosmostolog przekonała mnie także do retinolu - wpisy na temat odpowiedniego przeprowadzenia kuracji i recenzja Liq CR okazały się dla mnie momentem przełomowym, który zmienił moje podejście do pielęgnacji twarzy. Dwukrotnie przeprowadziłam kurację retinolem od Liqpharm w stężeniu 0,3  i moja skóra - mimo że wciąż kapryśna - nie powróciła do dramatycznego stanu, w którym tkwiła od czasu zakończonego katastrofą romansu z Catrice. Ziemolina aktywnie uczestniczy w dyskusjach czytelników pod każdym wpisem - udzielają się tam pasjonaci urody i specjaliści - kosmetolodzy i lekarze, jak choćby słynny Patryk, który krótko i zwięźle porównał działanie Effaclar K i Effaclar Duo. Kosmostolog ma w swojej ofercie dermokonsultacje online, na które można zapisać się TU.




Korzystacie z porad publikowanych na kosmetycznych blogach? Macie swoje ulubione kąciki beauty w sieci? Jestem ciekawa Waszych opinii, mam nadzieję, że podrzucicie ciekawe witryny, czekam na Wasze komentarze!