• Winda
  • Duży pokój
  • Gabinet
  • Łaźnia
  • Spiżarnia
  • Garderoba

AKTUALNOŚCI

Facefitness, czyli ćwiczenia na mięśnie twarzy - czy mogą zastąpić botoks? Wywiad z trenerką facebuildingu, Lilią Dworecką.

Ćwiczenia na mięśnie twarzy cieszą się rosnącą popularnością. Spektakularne metamorfozy kobiet, które rozpoczęły przygodę z facefitnessem, stanowią najlepszy dowód na to, że odpowiednio dobrane i prawidłowo wykonane ćwiczenia, mogą odmłodzić twarz nawet o kilka lat. Wygładzenie zmarszczek, lifting i promienna, pełna blasku cera, to tylko kilka zalet uprawiania fitnessu twarzy. Na czym polega facebuilding? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam na wywiad z trenerką, Lilią Dworecką.



Od kiedy uprawiasz facefitness?

Od 2.5 roku. Kiedy zaczęłam, miałam 24 lata. Razem z mężem byliśmy w podróży, dość wyczerpującej. Po powrocie zauważyłam, że moja twarz postarzała się o jakieś trzy lata. Pojawiły się mimiczne zmarszczki, a skóra była w fatalnej kondycji. Przeraziłam się. Na wszystkich zdjęciach z wyjazdu moja twarz wygląda na przemęczoną. Do tego te zmarszczki... Na fotografiach  z tego okresu prezentuje się jak... pieczone jabłko. Ratowała się kosmetykami, jednak po pół roku zrozumiałam, że nadal nie dbam o swoją twarz wystarczająco. 

Co spowodowało, że postanowiłaś zacząć 'ćwiczyć twarz'?

Dążyłam temat pielęgnacji i wujek Google szybko 'podsunął' mi rozwiązanie skrojone - wydawałoby się - idealnie na moje potrzeby. Odwiedziłam gabinet medycyny estetycznej i usłyszałam - 'tylko botoks'. Zdziwiłam się - sądziłam, że dopiero po 30 roku życia będę rozważać zabieg z użyciem toksyny botulinowej. Postanowiłam poszukać nieinwazyjnych metod odmładzania się. Próbowałam darmowych ćwiczeń, ale nic 'nie trzymało się kupy'. Serfując w internecie natknęłam się na facebuilding - była miłość od pierwszego ćwiczenia.

Jak zaczęła się Twoja działalność związana z facebuildingiem?

Po kilku spotkaniach online z różnymi trenerkami facebuldingu i facefitnessu, znalazłam metodę ćwiczeń, która jest podstawą mojej praktyki. Nie zamierzałam zostać trenerką. Ćwiczyłam dla siebie. Chciałam przekonać się, czy to działa, czy ma sens. Zajęcia wywróciły moje życie i postrzeganie piękna do góry nogami. Po dwóch miesiącach systematycznych treningów zaczęły się dziać niesamowite rzeczy - mimiczne zmarszczki na czole wygładziły się, oczy się otworzyły, a opuchnięta twarz 'przybrała' nowy kształt. Przekonałam się, że to działa! Stwierdziłam, że o tym sposobie na młody i promienny wygląd, powinna dowiedzieć się każda Polka.

Kiedy zauważyłaś pierwsze efekty?

Efekty zobaczyłam już po pierwszym treningu. To był moment przełomowy. Poczułam jak pracują mięśnie twarzy - byłam w szoku! Już po miesiącu zajęć, zmarszczki mimiczne zaczęły się wygładzać. Efekty treningów były na tyle zauważalne, że koleżanki zaczęły dopytywać, co robię z twarzą - prosiły, aby pokazać im poszczególne ćwiczenia.

Co właściwie dają ćwiczenia twarzy?

Ćwiczenia na twarz działają podobnie do ćwiczeń na ciało. Trenując, dostarczamy do komórek mnóstwo składników odżywczych, które są transportowane do mięśni przez krew. Utrzymując mięśnie w stałym napięciu, np. tzw. 'lwiej zmarszczki' w trakcie skupienia, pozbawiamy ten mięsień ukrwienia. Z dnia na dzień, z roku na rok zmarszczka się pogłębia, a mięsień skraca. Niedożywiony, skrócony mięsień, ciągnie skórę w kierunku swojego kostnego przyczepu (przy wewnętrznych kącikach brwi) i w ten sposób lwia zmarszczka 'zadomawia' się na twarzy. Dzięki ćwiczeniom rozluźniamy napięcia mięśniowe, przywracamy harmonię, zmniejszamy asymetrię twarzy, a przede wszystkim pozbawiamy ją zmarszczek.

Czy naprawdę są skuteczne?

Zdecydowanie tak. Ja i kobiety, które biorą udział w moich kursach są na to najlepszym dowodem.. Ćwiczenia na mięśnie twarzy potrafią zaskoczyć:



Facebuilding, jest coraz bardziej popularną formą dbania o urodę - jak myślisz, skąd tak duże zainteresowanie ćwiczeniami twarzy?

Regularne treningi uzależniają i po kilku dniach przerwy twarz sama 'prosi' się o wysiłek. Facebuilding jest nieinwazyjną metodą odmładzania się. Podczas treningu nie przerywamy naskórka, tak jak to dzieje się w przypadku zabiegu z użyciem botoksu lub kwasu hialuronowego. Dodatkowym atutem ćwiczeń jest brak powikłań, ponieważ nie ingerujemy w tkanki. Nie każdy chce sięgać po igły i skalpel. Miałam klientki, które zwracały się do mnie po 'nieudanym' wypełnieniu doliny łez (wypełniacz przemieścił się na policzek), po botoksie, po niciach. Każdy szuka swojego sposobu na piękno, ale moim zdaniem warto wypróbować naturalne sposoby. Ćwiczenia na twarz są bezcenną inwestycją w twarz - to narzędzie, którym możemy operować przez wiele lat.

Czy to prawda, że poprawnie wykonywane ćwiczenia na mięśnie twarzy mogą stanowić alternatywę dla botoksu?

Tak, to prawda! Ale najpierw należy ustalić powód, dla którego ludzie sięgają po tę metodę wygładzania zmarszczek. Dlaczego kobiety i mężczyźni decydują się na botoks? Otóż zwykle podczas wizyty w gabinecie medycyny estetycznej słyszymy, że mamy napięte mięśnie i botoks skutecznie je rozluźni, wygładzi zmarszczki. Nie każdy jednak wie, że ćwiczenia na mięśnie twarzy, działają tak samo! Na osiągnięcie zamierzonych efektów potrzebujemy jednak nieco więcej czasu, chociaż, jeżeli będziemy kontrolować mimikę i oduczymy się ciągłego marszczenia, możemy spodziewać się szybkiej i spektakularnej metamorfozy.

A czy nieprawidłowo przeprowadzony facebuilding może wpłynąć negatywnie na wygląd twarzy?

Może, ale nie musi. Facebuilding uważa się za najbezpieczniejszą metodę odmładzania się. Nic nam nie grozi, jeżeli wszystkie ćwiczenia są wykonywane prawidłowo i w odpowiednim tempie. Na twarzy mamy bardzo mało zapasów podskórnego tłuszczu, który akurat w tej strefie jest bardzo potrzebny. Możemy go nadmiernie zredukować zbyt intensywnymi treningami. Na prywatnych konsultacjach i grupowych zajęciach bardzo dokładnie tłumaczę jak ćwiczyć, żeby ćwiczenia wpływały tylko pozytywnie na twarz.

Z jaką częstotliwością należy ćwiczyć mięśnie twarzy?

Na początku zaleca się wykonywać ćwiczenia codziennie, aż do momentu uzyskania oczekiwanego efektu np. od dwóch do sześciu miesięcy. Oczywiście możemy robić sobie wolne i w niedzielę nie ćwiczyć, ale dla wyrobienia nowego nawyku, zaleca się 21 dni nieprzerwanych treningów. Później możemy wykonywać np. dwa treningi w tygodniu. Jeżeli wyjeżdżamy na urlop i nie mamy ani czasu, ani ochoty ćwiczyć - bez obaw. Po dwutygodniowym odpoczynku nic nie zdąży się zmienić. Mięśnie mają swoją pamięć i szybko wracają do formy. Dlatego sportowcy po dłuższej przerwie nie mają problemu z powrotem do kondycji.

W jakim wieku najlepiej zacząć ćwiczyć mięśnie twarzy?

Zakłada się, że nasze ciało zaczyna proces starzenia się w wieku ok. 24 lat, to dobry moment na rozpoczęcie ćwiczeń twarzy.

Czy mężczyźni także ćwiczą twarz? Facefitness dla Panów różni się od dedykowanego kobietom?

Panowie też ćwiczą - zestawy są takie same jak dla kobiet - ale nie lubią do tego się przyznawać. Podstawowa różnica polega na tym, że Panowie krócej czekają na efekty. Ich fizjologia i budowa mięśni pozwalają na szybsze wygładzenie zmarszczek i ujędrnienie opadniętych tkanek. Niestety, mężczyźni zwykle mają problemy z kontrolowaniem mimiki, no i z siłą, z jaką wykonują ćwiczenia - są przyzwyczajeni do 'prawdziwego' wysiłku i zbyt mocno napinają mięśnie, dlatego na konsultacjach, właśnie na to najczęściej zwracam uwagę Panów.

Czy facebuilding może zmienić owal twarzy?

Zazwyczaj linię owalu naruszają 'chomiki', opadnięte policzki, bruzdy marionetki, i drugi podbródek. Takie problemy wymagają kompleksowego działania. Ćwiczenia jak najbardziej mogą zaostrzyć linię owalu i wydobyć naturalny kształt żuchwy. 

Zastanawiam się, czy facefitness może zmniejszyć widoczność asymetrii twarzy?

Można wyrównać asymetrię pobudzając do pracy mięśnie, które są mniej aktywne na co dzień np. unieść jedną brew, opadający kącik ust lub wyrównać 'krzywy uśmiech'. Na kursie DIAMOND PRO przygotowałam ćwiczenia na wyrównanie asymetrii twarzy.

Ćwiczenia na mięśnie twarzy wykonuje się także w związku z rehabilitacją medyczną, np. po udarze - czy zestawy ćwiczeń wykonywanych w celach zdrowotnych są podobne do tych polecanych dla poprawy urody?

Rehabilitacja po udarze i po uszkodzeniu nerwu twarzowego różni się od zestawów ćwiczeń na upiększanie. Przede wszystkim w takich przypadkach  opieka trenera jest obowiązkowa. Kwestią rehabilitacji po udarach zazwyczaj zajmują się fizjoterapeuci, chociaż przyznam, że ja podejmuje się każdego, nawet najtrudniejszego przypadku.

Jak dobrać zestaw ćwiczeń dostosowany do naszych potrzeb?

Doborem zestawu ćwiczeń zazwyczaj zajmuję się osobiście. Wystarczy podesłać do mnie zdjęcie profilu i en face. Po 'przeanalizowaniu twarzy' jestem doradzam odpowiedni dla danej osoby kurs, ale jest też możliwość samodzielnego doboru kursu, wystarczy zapoznać się ze wskazaniami, które opublikowane są na mojej stronie.

Na instagramie Perfect Face promujesz facebuilding, m.in. pokazując przykładowe zestawy ćwiczeń, oferujesz także warsztaty, na których można nauczyć się konkretnych ćwiczeń - na czym one polegają i dlaczego warto z nich skorzystać?

Przykładowe ćwiczenia są udostępniane po to, żeby każdy mógł zobaczyć na czym polega facebuilding i przekonać się do tej nieinwazyjnej metody odmładzania się. 

Najmniejszy zestaw ćwiczeń  - ok. 15 - pokazuję na grupowych Online Warsztatach MINI. Prowadzę zajęcia na ZOOM-ie każda lekcja jest nagrywana i dostępna do odtworzenia. Takie warsztaty trwają 2 tygodnie.

Kolejny zestaw ćwiczeń - ok. 28 - dostępny jest na kursie do samodzielnej pracy w domu, SHINE UP. 
Po wykupieniu tego kursu otwiera się dostęp do filmików instruktażowych, na których uczę jak poprawnie wykonywać ćwiczenia na mięśnie twarzy. W cenie kursu są 3 prywatne spotkania online ze mną. Na takim spotkaniu razem ćwiczymy i omawiamy ćwiczenia.

I ostatni zestaw ćwiczeń - ok. 80, to DIAMOND PRO z ćwiczeniami na zaawansowane problemy z wiekowym ( 35+ ) starzeniem się twarzy. W tym zestawie dodatkiem są tzw. techniki rozluźnienia, ćwiczenia na asymetrię twarzy, na poprawę postawy ciała. W tym kursie, ze względu na dużą ilość ćwiczeń, dostępnych jest pięć spotkań online ze mną.

Nowością w mojej ofercie są warsztaty z kinesio tapingu estetycznego. Przez 5 dni pokazuję jak kleić taśmy na twarz, żeby rozluźnić napięcia mięśniowe, wygładzić zmarszczki i ujędrnić skórę.


Zapraszam na Instagram Perfect Face - znajdziecie tu wszystkie informacje na temat kursów,  metamorfozy klientek Lilii, a także krótkie filmiki z przykładowymi ćwiczeniami.

Wiosenne przesilenie - jak sobie z nim radzić? #7 skutecznych sposobów

Przedwiośnie nas nie rozpieszcza - brak słońca, silny wiatr, wahania ciśnienia i temperatury, mogą wyprowadzić z równowagi nie tylko meteopatów. Rozdrażnienie, uczucie niepokoju, czy pozbawienie sił, to tylko niektóre objawy, które zwykle towarzyszą wiosennemu przesileniu - jak zaradzić przykrym dolegliwościom i rozpocząć nowy sezon z energią? 


Jak się okazuje, nie tylko ja bezwiednie ulegam wiosennemu rozbiciu - jego ofiarą 'pada' znaczna część społeczeństwa. Dlaczego? Po długiej, nużącej zimie i towarzyszącej jej niskiej aktywności, nasz organizm musi stawić czoła wiosennemu przebudzeniu. Dłuższy dzień niesie ze sobą większą ilość zadań, które chcemy zrealizować korzystając ze sprzyjającej pogody - wiąże się to ze znacznie większym zużyciem energii. Przejście z trybu hibernacji w stan 'gotowości' przysparza problemów wielu z nas. Sprawdź, czy dopadły Cię objawy wiosennego przesilenia - jeśli tak, wykorzystaj moje sposoby na ich zwalczenie.

Najpopularniejsze objawy przesilenia wiosennego:


  • osłabienie
  • przewlekłe zmęczenie
  • senność
  • rozdrażnienie
  • nerwowość
  • niepokój
  • rozbicie
  • znaczne obniżenie nastroju i jego wahania
  • niższa odporność na stres
  • obniżona koncentracja
  • bóle głowy

Jak pokonać wiosenną chandrę?



Aktywność fizyczna - brzmi banalnie, a jednak pomaga. Zamiast płynąć na fali gorszego nastroju, wstań z kanapy i działaj! Wystarczy ćwiczyć pół godziny dziennie, aby zauważyć pozytywny wpływ na samopoczucie. Uwolnij endorfiny i pożegnaj swoje smutki - jak zmotywować się do ćwiczeń przeczytasz TU. Zbawienny wpływ aktywności fizycznej na zdrowie - także psychiczne - udowodniono wieki temu. Ćwicz, a zapomniesz o 'złym' nastroju i poprawisz sylwetkę :)

Świeże powietrze - nawet jeśli wieje mrozem, otwórz okno i porządnie wywietrz dom. Najlepszy moment na wietrzenie to ten tuż przed snem i zaraz po przebudzeniu. Piesze wędrówki, choćby te 20 minutowe, to znacznie wpływają na samopoczucie i stanowią najpopularniejszą, a jednocześnie najzdrowszą aktywność fizyczną.

Dieta - odrzuć fast foody i ciężkie, tłuste jedzenie na korzyść chudego mięsa i ryb. Wzbogać dietę w warzywa i owoce. Zastanów się nad wiosennym detoksem - więcej TU , zrezygnuj ze sklepowych słodyczy i spróbuj ich domowych odpowiedników, przygotuj fit krem czekoladowy a la nutella w 3 minuty,  sprawdź TU.  Dzięki prawidłowo rozplanowanemu jadłospisowi poczujesz się lżej, a Twój nastrój z pewnością się poprawi. Odpowiednia dieta wzmocni Twój organizm, polepszy kondycję Twojej skóry, włosów i paznokci i pomoże w walce z cellulitem.



Sen - absolutna podstawa - podczas wiosennego przesilenia Twój organizm może potrzebować więcej snu, naładuj swoje baterie i wstań wypoczęty. 

Zioła - ciepłe zioła to wspaniały dodatek do pozostałych punktów walki z chandrą. W roli poprawiacza nastroju najlepiej sprawdzają się melisa, dziurawiec, żeń- szeń. Energii doda Ci wąkrotka azjatycka, pokrzywa zwyczajna, a stres zniweluje naturalny antydepresant ostropest plamisty. 

Domowe spa - największy odprężacz ever! Zabiegi w zaciszu domowym wykonuję regularnie, przynajmniej raz w tygodniu. Kąpiel relaksująca z olejkami eterycznymi, peelingi, maseczki, balsamy... oczywiście wszystko zgodnie z 5 podstawowymi zasadami pielęgnacji według Joanny Czech - więcej TU. Po serii ulubionych zabiegów nastrój poprawia się o stokroć! Domowe spa zapewni relaks zarówno paniom, jak i panom. Warto spróbować!


Muzyka - mówi się, że łagodzi obyczaje - prawda! Poprawia nastrój i dodaje powera - włącz swoją ulubioną piosenkę i zrelaksuj się. Po muzycznym seansie będziesz spokojniejszy, a negatywne emocje odejdą w niepamięć!


Wyżej wymienione sposoby na walkę z wiosennym przesileniem, są moimi ulubionymi i zawsze się sprawdzają. Jakie są Wasze metody walki z sezonową chandrą?

Jak zagęścić włosy i przyspieszyć ich porost? Wcierki, suplementacja i inne.

Problem wzmożonego wypadania włosów dotyczy mnie od niedawna - stres, koloryzacja i  przypadkowa, nieprzemyślana pielęgnacja, to czynniki, które doprowadziły moją czuprynę do widocznego zmniejszenia objętości. Zmartwiona fatalną kondycją swoich włosów, postanowiłam rozpocząć akcję ratunkową i wdrożyć nowy plan pielęgnacyjny, którego głównym celem jest zahamowanie wypadania włosów i przyspieszenie ich porostu. W dalszej części artykułu znajdziecie cztery, sprawdzone przeze mnie sposoby, dzięki którym w krótkim czasie udało mi się poprawić stan moich pukli.



Suplementacja


Kiedy moje włosy sypały się garściami, a kucyk przypominał wyglądem stare sznurowadło, po pierwszą pomoc skierowałam się do apteki. W moim przypadku, wypadanie włosów nie było spowodowane stanem chorobowym, dlatego porada farmaceuty była wystarczająca. Kupiłam Vitapil, suplement diety zawierający 16 aktywnych składników, wykazujących pozytywne działanie na gruczoły łojowe, cebulki i łodygę włosa. Vitapil przyjmowałam przez okres około 3 miesięcy, zgodnie z zaleceniem producenta po posiłku - w innym wypadku miałam potworne mdłości. Dość szybko zauważyłam pierwsze efekty w postaci sporej ilości baby hair. Włosy odzyskały witalność i blask, a wypadanie zostało znacząco zahamowane. Już na początku kuracji, mycie i czesanie przestało wiązać się z utratą kilku garści włosów. Od września wróciłam do Vitapilu, aby uniknąć wypadania włosów,z którym borykam się jesienią.

Uwaga! Zanim kupicie hucznie promowany w mediach społecznościowych suplement, upewnijcie się, że znajduje się on w wykazie suplementów zgłoszonych do Głównego Inspektoratu Sanitarnego - TU.


Wcierki


Do niedawna wcierki traktowałam z przymrużeniem oka. Wydawało mi się, że aplikacja ziołowej mieszanki na skórę głowy, nie wpłynie na przyspieszenie porostu włosa. Kilka lat temu dostałam w prezencie słynny Jantar, jednak nieergonomiczna buteleczka kosmetyku nie ułatwiała jego testowania. Ne miałam wówczas problemów z czupryną, pewnie dlatego produkt spisałam na straty. Dopiero przykre doświadczenia z nadmiernym wypadaniem włosów sprawiły, że postanowiłam dać wcierkom drugą szansę i włączyć je do pielęgnacji. Przeszukałam 'internety' i mój wybór padł na kultową wcierkę Banfi, a dokładniej wersję Lady. Produkt testuję od około trzech tygodni i jestem pozytywnie zaskoczona efektami. Jak to możliwe, że wcierki mają tak zbawienny wpływ na nasze czupryny? Otóż ich podstawowym zadaniem jest pobudzenie krążenia mieszków włosowych, a co za tym idzie dotlenienie i odżywienie cebulek, czego efektem jest zahamowanie wypadania włosów  i przyspieszenie ich porostu. To naprawdę działa! 


Regularne podcinanie


Od jakiegoś czasu podcinam końcówki o centymetr średnio co dwa miesiące. Niestety, wciąż widać u mnie efekty nadmiernego wypadania - szczególnie na końcach, które są mocno przerzedzone, ale za jakieś 4 miesiące, objętość włosów powinna się wyrównać. Nie zapuszczajcie pukli za wszelką cenę - jeśli zauważycie, że końcówki się puszą i rozdwajają, koniecznie wybierzcie się do fryzjera po pomoc. Starajcie się podcinać włosy chociaż co 3 miesiące, aby nie doprowadzić do poważniejszych uszkodzeń łodygi. Zniszczone, przesuszone końce nie wyglądają atrakcyjnie i prędzej czy później, zmuszą Was do konkretnego cięcia.



Ochrona końcówek 


Przez lata pielęgnację końcówek traktowałam po macoszemu. Testowałam słynne sera z jedwabiem, jednak kiedy fryzjerka powiedziała mi, że nie zaproponowałaby ich nawet wrogowi, trochę się zniechęciłam. Zdecydowałam się na mniej obciążające włosy produkty - olejek z pestek moreli Alterry, oliwkę dla mam Babydream i olej ze słodkich migdałów. W przeciwieństwie do silikonowych produktów, te naturalne sprawdzają się u mnie świetnie! Moje końcówki są w dobrej formie, nie kruszą się i nie rozdwajają, a to pomaga mi skupić się na zapuszczaniu zdrowych, mocnych włosów.




Straciłam sporo włosów, zanim zrozumiałam, że odpowiednia pielęgnacja może wpłynąć na zmniejszenie intensywności ich wypadania. Powyższe sposoby, doprowadziły moją czuprynę do stanu zadowalającego, choć wciąż nie wróciły do dawnej 'formy'. Mam nadzieję, że do tego coraz bliżej!

Zmagacie się z nadmiernym wypadaniem włosów, czy macie to za sobą? Podzielcie się swoją włosową historią, może pomożecie w ten sposób którejś z nas, w walce o każdy włos :)!.


To może Cię zainteresować :