• Winda
  • Duży pokój
  • Gabinet
  • Łaźnia
  • Spiżarnia
  • Garderoba

Winda: Magda Suchan vel. Mama Kosmetolog - nie lubię mówić o planach i marzeniach, wolę skupić się na działaniu.

Magda Suchan, kosmetolog medyczny, doktorantka, kobieta, która swoją wiedzą i umiejętnościami przyciąga nie tylko pacjentki, którymi opiekuje się w aż trzech (!) klinikach, ale i tysiące fanów obserwujących jej poczynania w sieci. Mama Kosmetolog - bo tak nazywa się profil Magdy na Instagramie - szturmem podbija media społecznościowe. Dziś, w blokowej Windzie postaram się, abyście poznali Mamę Kosmetolog z innej strony. Mam nadzieję, że pozytywna energia, którą Magda jest przepełniona, udzieli się również Wam. Zapraszam na rozmowę!




Każdy, kto odwiedzi blok(g) Bassement, zostanie przyjęty w wyjątkowy sposób. Magda Suchan została zaproszona do Windy i podobnie jak m.in. dr n.med. Paweł Kabata vel. Chirurg Paweł i Joanna Czech - kosmetyczka Kim Kardashian  zostanie wysłana w podróż po piętrach bloku. Zaczynamy od piętra 10, gdzie tradycyjnie zadaję pytanie na 'rozkręcenie'. Finał podróży, to Piwnica BBS. Zapraszamy!



Najbardziej błahe pytanie - Twoja "guilty pleasure" ? 
Kanapa i Netflix, chociaż dla mnie to dość niecodzienna forma spędzania czasu. Rzadko mam chwilę, żeby usiąść w spokoju i pooglądać seriale, jestem w nieustannym biegu, dużo pracuję. Prawdę mówiąc, wylegiwanie się na kanapie, uważam też za mało produktywne - nie lubię mieć poczucia, że marnuję czas, dlatego rzadko pozwalam sobie na "guilty pleasures".


Osiągasz sukcesy w branży beauty, tworzysz wiele różnorodnych projektów, pracujesz nad rozprawą doktorską. Jak wspominasz początki swojej aktywności zawodowej?
Początki nierzadko są trudne. Zdarza się, że nasze wyobrażenia różnią się od rzeczywistości, która często okazuje się szara. Staże, praktyki w trakcie studiów nie są wynagradzane - oczywiście dają możliwość zdobycia konkretnych umiejętności i doświadczenia zawodowego, niestety, bywa, że w ich trakcie "tylko sprzątasz" i jedyne na co możesz sobie pozwolić, to bierne przyglądanie się organizacji gabinetu od kulis. Na tym etapie rezygnuje sporo osób. Uważam jednak, że nie należy się zniechęcać - sama nie pozwalałam sobie na chwile zwątpienia, dzięki czemu zrealizowałam zamierzone cele. Z każdej pracy i każdego - nie zawsze przyjemnego - doświadczenia zawodowego, starałam się "wyciągnąć" dla siebie jak najwięcej, chętnie się uczyłam, tym łatwiej mi to przychodziło. Nie zawsze było kolorowo, ale taki stan rzeczy nigdy mnie nie demotywował, wręcz przeciwnie - utwierdzałam się w przekonaniu, że chcę pracować i działać zgodnie ze swoimi zasadami, według określonych przez siebie standardów.


Czy Twoja droga do sukcesu, wiązała się z wyrzeczeniami? 
Jestem zdyscyplinowana i zmotywowana, w pewnych kwestiach także dość zasadnicza - jeśli coś robię, to ma to być tak, jak sobie zaplanuję i chociaż życie pisze różne scenariusze, daję z siebie wszystko, żeby zrealizować zadania, których się podejmuję. Czułabym się źle ze sobą, gdybym nie angażowała się na 100%. Droga na szczyt nie zawsze jest usłana różami. Warto celebrować swoje sukcesy, jednocześnie należy pamiętać, aby nie poddawać się przy pierwszej napotkanej przeszkodzie. Determinacja w dążeniu do celu, konsekwencja w działaniu, wiara w siebie i ciężka praca, to cechy pozwalające osiągnąć sukces.


Studia na kierunku kosmetologia, były skrupulatnie przemyślaną decyzją, marzeniem, a może przypadkiem?
Mówi się, że nie ma przypadków i absolutnie się z tym zgadzam. Ponieważ byłam dzieckiem bardzo chorowitym, świat medyczny był mi bliski. Jedna z "prowadzących" mnie lekarek, opowiadała mi o książce do biologii autorstwa Claude Alvin Villee - to dzięki Pani Doktor zrodziła się moja pasja do tej dziedziny nauki. W szkole należałam do team: kujon :). Miałam wszechstronne zainteresowania, jednak żaden przedmiot nie "wyparł" biologii. Mogę śmiało powiedzieć, że "kosmetologiczną drogę" obrałam w liceum - to właśnie w tamtym okresie, w popularnym wówczas miesięczniku "Cogito" natknęłam się na artykuł dotyczący kosmetologii. Zaskoczyła mnie informacja, na temat wymagań, które należy spełnić, aby rekrutować na daną uczelnie, na której szczególną uwagę zwracano na chemię. Miałam obawy jednak oswoiłam się z tym przedmiotem, który ostatecznie bardzo mnie zainteresował, a po kilku latach trafiłam na opisywaną w magazynie uczelnię:).


Pracujesz w stolicy, gdzie rywalizacja w branży kosmetycznej wydaje się być spora. Odczułaś kiedykolwiek, że "konkurencja nie śpi"?
Konkurencja obserwuje Twój każdy krok i owszem, można powiedzieć, że czeka aż się potkniesz, ale jednocześnie inspiruje do samorozwoju, do przekraczania własnych granic. Robię swoje najlepiej jak potrafię. Skupiam się na swojej pracy i wykonywaniu jej w taki sposób, w jaki sama życzyłabym sobie być traktowana będąc pacjentem w gabinecie kosmetologa.


Freestyle - co w głowie, to na języku
Najlepszą inwestycją, którą możesz zrealizować, jesteś Ty! Rozwijaj swoje pasje, otaczaj się życzliwymi ludźmi, którzy zarażają pozytywną energią i są zródłem inspiracji. Dbaj o siebie od wewnątrz i na zewnątrz. Jesteś tego wart, nikt nie przeżyje życia za Ciebie!


Bierzesz udział w nagraniach do programów "Pytanie Na Śniadanie", "Dzień Dobry TVN" , gdzie jako ekspert omawiasz szeroko pojęte tematy kosmetyczne - przed kamerą radzisz sobie świetnie, wydaje się, że telewizja, to Twoje środowisko naturalne - czy możemy spodziewać się Mamy Kosmetolog na szklanym ekranie częściej i w innych projektach?
Występy publiczne towarzyszyły mi już od dzieciństwa. Jako dziecko brałam udział w wielu konkursach recytatorskich, uczęszczałam także do Domu Kultury w Staszowie, na zajęcia z akrobatyki i tańca, a to wiązało się z częstymi występami na scenie. Nie zmienia to faktu, że moje początki w telewizji były niezwykle się stresujące - prawdę mówiąc adrenalina na antenie towarzyszy mi do dziś. Każdy występ, szczególnie na żywo jest kolejnym wyzwaniem i nowym doświadczeniem. Nie wiem, czy inne, wielkoformatowe projekty będą moim udziałem, ale życie zaskakuje - kto wie, może pojawi się pomysł wart realizacji?


Jako mama pracująca na kilku etatach, musisz być niezwykle zdyscyplinowana i konsekwentna. Jakie są Twoje organizacyjne triki, żeby trzymać wszystko "w ryzach"?
Pół żartem, pół serio, wspomaga nas - mnie i męża - iCloud i zgrane w telefonach kalendarze. Mój mąż twierdzi, że jestem "człowiekiem od organizacji czasu i mistrzynią pakowania walizek". Coś w tym jest:). Nasz grafik, z uwagi na specyfikę mojej pracy w klinikach oraz działalność męża, jest zaplanowany nawet na kilka miesięcy do przodu. Trzeba przyznać, że obowiązków jest naprawdę ogrom, dlatego wspomaga mnie manager, z którym współpracuję od sierpnia - to moja prawa ręka i odciążenie. Mogę także liczyć na pomoc moich rodziców, chociaż mieszkają poza Warszawą, i teściów, których na szczęście mam na miejscu.


Zdradź nam proszę nieznane światu fakty o Magdzie Suchan :-).
Chciałam zostać policjantką - taki był pomysł!







Mama Kosmetolog po godzinach - kim jest?
Kobietą, żoną, mamą. Osobą szczerą do bólu, ale jednocześnie ciepłą i serdeczną.






Parter - Co trzymasz w swojej Piwnicy?
Wiem, że sporo Gości bloku "trzyma w Piwnicy" swoje plany i marzenia. Ja wolę działać niż mówić, a to, co jest w mojej,  musi pozostać tajemnicą :)!







Madziu, serdecznie dziękuję za rozmowę i witam w Piwnicy! Jeśli jesteście ciekawi działalności Magdy, zaglądajcie na @mama.kosmetolog na Instagramie i obserwujcie projekty - wierzcie mi, warto!



    Standardowe Komentarze
    Komentarze Facebook

0 komentarze:

Publikowanie komentarza