• Winda
  • Duży pokój
  • Gabinet
  • Łaźnia
  • Spiżarnia
  • Garderoba

AKTUALNOŚCI

Naturalny energetyk - sok z buraka na 4 sposoby! #przepisy

Sok z buraka, to drogocenny eliksir zawierający niemal wszystkie witaminy i minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Burak jest bogaty we wspomagający pracę układu pokarmowego błonnik, ma właściwości oczyszczające i odkwaszające, a także zbawienny wpływ na cerę. Warto dodać, że to niepozorne warzywo jest źródłem betaniny - substancji wchodzącej w skład leków stosowanych przy niektórych rodzajach depresji, dlatego słusznie bywa nazywany naturalnym antydepresantem. Burak słynie z właściwości pobudzających - zwiększa wydolność organizmu aż o 16% - więcej o naturalnych energetykach TU. Mimo wspaniałych zalet, burak ma pewną cechę, która potrafi do niego zniechęcić - smak. Z czym połączyć buraka, aby przygotować pyszny, wartościowy sok? Przygotowałam kilka moich ulubionych przepisów, mam nadzieję, że Wam przypadną do gustu :-)!





#na odporność (składniki na dwie porcje): 

- 1 średniej wielkości burak
- 2 jabłka
- 4 marchewki
- kawałek korzenia imbiru (ok. 2 cm)
- łyżka miodu

#oczyszczający: 

- 1 burak
- 1 korzeń selera
- 1 cytryna
- kawałek korzenia imbiru
- kilka liści jarmużu

#przyspieszający spalanie kalorii:

- 1 burak
- 1 ananasa
- 1 pomarańcza


#rozgrzewający

- 1 burak
- 4 marchewki
- 1 jabłko
-  plaster melona żółtego
-  imbir
-  szczypta chilli


________________________________________________________________

A Wy z czym łączycie buraka przygotowując sok? Dajcie znać :)!

WINDA: Kaja Mianowana

Dziś do Windy zaprosiłam gwiazdę Teatru Muzycznego ROMA, polską Christine Daae - drobną kobietę, której potężny głos, kruszy kryształ... Sąsiedzi, poznajcie Kaję Mianowaną!


UWAGA! Każdy, kto wpadnie do blok(g)u BBS będzie przyjęty w inny, odpowiedni dla Niego sposób :). Kaja została zaproszona do Windy i podobnie jak np. dr Krzysztof Gojdź - TU będzie wysłana w podróż po piętrach bloku. Zaczynamy od piętra 10, na którym tradycyjnie zadaję najbardziej błahe pytanie. Finał podróży to Piwnica, w której mój dzisiejszy Gość, Kaja otrzyma klucz do blok(g)owej Piwnicy BBS.

.... JEDZIEMY!

Najbardziej błahe pytanie: Jak wygląda Twoje poranne wstawanie?
Cóż… Zawsze obiecuję sobie, że będę kłaść się i wstawać wcześniej… Oczywiście różnie z tym bywa… Wyznaję zasadę, że przynajmniej 50 % zadań zaplanowanych na dany dzień powinno się wykonać przed południem, więc staram się znaleźć niedenerwujący dźwięk budzika, który mnie do tego zachęci.


Zagrałaś wiele kultowych ról w musicalach, czy utożsamiasz się z którąś ze "swoich" postaci?
W pewnym sensie utożsamiam się z każdą graną rolą, bo każda z nich zawiera cząstkę mnie. Jest w tym coś mistycznego, bo każdej z tych ról dałam swoje przeżycia i emocje. W końcu na tym zwykle polega aktorstwo, by bazować na własnych doświadczeniach. Ale jeśli pytasz o to, która postać jest do mnie prywatnie najbardziej podobna… Trudno mi powiedzieć. Christine miała ten sam kolor włosów :)                                          


Wkrótce ropzpoczynasz próby do roli Jenny Cavilleri, którą zagrasz w  musicalu "Love story". Grana przez Ciebie postać umiera. Jak sobie radzisz z wizją odgrywania śmierci na oczach widowni?
To niesamowicie ekscytujące! Szczerze mówiąc zawsze chciałam umrzeć na scenie. To dla mnie kompletnie nowe zadanie, bo przecież śmierci nikt nie przeżył. Mam okazję, by sobie ten moment wyobrazić. Mam nadzieję, że to publiczność nie umrze z nudów. 

A sceny erotyczne?Twoja postać z musiacalu Machiavelli-Lukrecja, wiele scen gra w... łóżku. Jak przełamać barierę intymności? 
Tak, tak… Nie jest to łatwe. Dużo zależy od profesjonalizmu partnera, z którym gram. Nie zdażyło mi się jeszcze, żeby ktoś próbował „wykorzystać” sytuację na scenie. Do tej pory nie miałam z tym problemów. Choć oczywiście zawsze pierwsze próby są najtrudniejsze. Trzeba wiedzieć też to, że w teatrze bariera cielesna jest nieco przesunięta i to pomaga podczas grania „zbliżeń”.

Największa wpadka na scenie...
Pewnego razu zapaliłam się na scenie. Dosłownie! Podczas jednego ze spektakli „Les Miserables” kostium zajął się od żarzącego się w moich dłoniach znicza… Strażak gasił mnie na scenie. Na szczęście spalił się tylko kostium i moje rzęsy. Niestety do tej pory koledzy żartują: „Kaja aż pali się do grania”. Taki gorący suchar

Co w głowie to na języku-Freestyle!
Czyny krzyczą głośniej niż słowa więc… kłamać nie można nawet na scenie


Od niedawna jesteś wokalistką nowo powstałego zespołu MelluSya. Jak rozpoczęła się współpraca zespołu i w jaki sposób dobraliście jego członków?
Moja współpraca z zespołem to kontynuacja współpracy z Vlastą Traczyk, która komponuje naszą muzykę. Znamy się od początku studiów. Historia jest krótka. 5 lat temu Vlasta potrzebowała do koncertu osoby z Uniwersytetu, która śpiewa również nieklasycznie i …voilà! Zakochałam się w jej muzyce od pierwszego słyszenia. Do tej pory łączy nas ten rodzaj muzycznej chemii, że rozumiemy się bez słów.  Kinga i Adam współpracowali z Vlastą wcześniej przy podobnym projekcie, a Radka znam ze studiów. Cieszę się, że „wpadliśmy” na siebie. Naprawdę uwielbiam z nimi występować i są niesamowicie pozytywnymi ludźmi! 

Do jakiego odbiorcy chcecie trafić?
Do każdego, który chce nas posłuchać… Oczywiście nie jest to typowo komercyjny projekt, ale wydaje mi się, że poezja w lekkim wydaniu nikomu nie zaszkodzi.  Zachęcam, zapraszam, namawiam! J


Obecnie w mediach lansuje się programy typu talent-show, czy istnieje szansa, że zobaczymy tam zespół MelluSya?
Nie jest to wykluczone… Ale ja mam mieszane uczucia w stosunku do wszelkiego rodzaju talent-show. Wynika to z moich niekoniecznie pozytywnych doświadczeń
z jednym z nich.


Twoją pozamuzyczną zajawką są książki-czy możesz wskazać pozycję, która zmieniła Twoje dotychczasowe podejście do życia?
Książki ciągle zmieniają moje życie. Można się z tego śmiać ale jestem totalnie zakręcona na pukcje poradników w stylu „jak żyć”. Czytam wszystko co mi wpadnie w ręcę i z każdej wyciągam coś pożytecznego. Jednym słowem SAMOROZWÓJ w każdej dziedzinie. Od sprzątania, przez psychologię i relacje     międzyludzkie. Jedną z przełomowych książek jest dla mnie „Bóg nigdy nie mruga” Reginy Brett. Tę książkę polecam absolutnie każdemu. 


Pytanie obowiązkowe: Co trzymasz w swojej Piwnicy?
Dosłownie – wszystko to, co nie mieści się w moim niewielkim mieszkaniu w Warszawie. A w przenośni – staram się nie zaśmiecać głowy gratami. Od tego mam komputer, zeszyty z notatkami, sterty nut,podręczniki. Zawsze mogę je zanieść do piwnicy,przynieść z powrotem, kiedy są potrzebne. 



          Kaja, witam w Piwnicy Bassement!


Bardzo DZIĘKI za współpracę Kaja <3 ! 

Zapraszam do Galerii! 







*premiera wywiadu: 7.03.2015

Jak przygotować lunchbox do pracy w 5 minut? #przepis

Do niedawna przygotowywanie posiłków do pracy kojarzyło mi się z długim i mozolnym procesem. Chcąc go uniknąć, zamawiałam coś na szybko, albo raczyłam się słodkimi bułkami i batonikami. Błądziłam! W związku z podjętym miesiąc temu fitnessowym wyzwaniem  - więcej TU, postanowiłam zrobić 'dietetyczny rachunek sumienia' i podreperować swój jadłospis. Okazuje się, że wystarczy pomysł, dobra organizacja i trochę chęci, aby cieszyć się zdrowym i wartościowym posiłkiem w pracy!

Dzisiejszy wpis rozpoczyna nową serię postów z przepisami na lunchboxy, które będą publikowane w Spiżarni. Mam nadzieję, że zainspiruję Was do 'tworzenia' własnych, pysznych pudełek-). Na pierwszy ogień wjeżdża sałatka ze szpinakiem, pomarańczą i żurawiną :-) .



Niezbędne produkty:

- pół małej sałaty lodowej
- 2 garści szpinaku
- 2 pomidory
- pomarańcza
- pół kostki sera feta
- garść żurawiny

Składniki na sos:

- 3 łyżki oliwy z oliwek
- pół łyżeczki octu balsamicznego
- dwie łyżeczki soku z pomarańczy
- pół łyżeczki miodu
- sól
- pieprz świeżo mielony

Przygotowanie:

Sałatę i szpinak umyć i osuszyć. Umieścić w lunchboxie. Pokroić pomidory, pomarańczę i ser feta. Układać po kolei, warstwami. Dodać pokrojoną w kostki fetę, posypać żurawiną. Przygotować sos: zmieszać oliwę z octem i miodem, dodać sok z pomarańczy,  dodać sól i pieprz według uznania. Doprawić sałatkę sosem na 10 minut przed spożyciem.
Smacznego!

_________________________________________________________________

Przygotowanie sałatki nie powinno Wam zająć więcej niż 5 minut, a satysfakcja z konsumpcji pysznego, zdrowego i wartościowego posiłku w pracy, będzie ogromna. Lubicie przepisy na szybkie w przygotowaniu dania?