Konsultacje kosmetologiczne online - warto? Moje efekty kuracji pod okiem Kosmostolog
Dlaczego Kosmostolog?
Wizyta online - moje doświadczenia
Efekty wdrożenia planu pielęgnacji
(...)Po pierwsze preparatu do oczyszczania skóry, najlepiej jednego, i takiego, którym będzie można zmyć zanieczyszczenia oraz makijaż, a potem spłukać wszystko wodą, by nie zużywać dodatkowo płatków kosmetycznych.
Wszystkie te wymagania spełniają olejki myjące z emulgatorem tzw. cleansing oils. Olejek skutecznie usunie trudne do zmycia substancje, takie jak filtry czy silikony, oczyści również pory. Nakłada się go suchymi dłońmi na suchą skórę lekko masując, by połączył się z makijażem, następnie spłukuje letnią wodą. W kontakcie z wodą całość robi się biała, czyli emulguje i po tym rozpoznajemy olejki z emulgatorem, jeśli nie umiemy czytać INCI. Dokładnie taki sam proces zachodzi podczas mycia tłustej patelni, która robi się biała po wlaniu płynu do naczyń i zwilżeniu wodą. Emulgatory zawarte w olejku wytwarzają micele, podobnie jak inne detergenty żele do mycia, szampony, płyny do naczyń, proszki do prania itp. Micele dzięki swojej budowie przyciągają zarówno zanieczyszczenia rozpuszczalne w wodzie, jak i tłuszczu i płyny micelarne nie posiadają na nie wyłączności, micele tworzone są przez wszystkie związki powierzchniowo czynne. Olejkiem można również usunąć makijaż oczu i nie będą szczypały, ponieważ większość tego typu produktów nie narusza filmu łzowego.
Pielęgnacja azjatycka - na czym polega i czy warto ją stosować? #wywiad z lek. Patrycją Wasilewską - Morawską vel. Interendo
Pielęgnacja azjatycka dla wielu wciąż pozostaje zagadką - niejasne etapy aplikacji produktów, egzotyczne nazwy, niezrozumiała nomenklatura składników i zatrzęsienie kosmetyków, mogą przyprawić o zawrót głowy. Porządkując azjatycki chaos w mojej głowie, postanowiłam poprosić o pomoc specjalistkę w kategorii asian skincare - internistkę, doktor Patrycję Wasilewską - Morawską, znaną jako Interendo. Jeśli jesteście ciekawi, na czym polega azjatycki rytuał pielęg nacyjny i jakie mogą być efekty wprowadzenia go w życie, czytajcie dalej:).
Kiedy odkryłaś pielęgnację azjatycką i jak zaczęła się Twoja fascynacja kosmetykami koreańskimi?
Pamietam jak dziś - listopad 2014 rok. Jestem na nudnym, obowiązkowym dla absolwentów kierunku lekarskiego i lekarsko - dentystycznego kursie. Przysiada się do mnie dziewczyna po stomatologii - widzę ją po raz pierwszy, ale dobrze nam się rozmawia i szybko łapiemy kontakt. To właśnie owa stomatolożka, dostrzegając w trakcie naszych ożywionych dyskusji moją miłość do Azji, poleca mi blog autorstwa Basi Włodkowskiej, "Azjatycki Cukier". Przepadłam! Można powiedzieć, że zaczęło się od "cukru", pozostałych składników regularnie przybywało i dziś mogę upiec niejedno "ciasto":).
Azjatycki schemat pielęgnacyjny wydaje się dość skomplikowany dla Europejczyków - jak należy się w nim poruszać?
To prawda, na początku azjatycka pielęgnacja może wydawać się wyzwaniem. Sama miałam problemy, nie rozumiałam nomenklatury - różnicy między lotionem, esencją, ampułką, a boosterem. W temat wdrażałam się kilka lat przed ukazaniem się na rynku bestsellerowej książki Charlotte Choo, która stanowi małą encyklopedię pielęgnacji koreańskiej, zawiera gotowe schematy - można je odtworzyć postępując zgodnie z zamieszczonymi na danym obrazku informacjami. Przyznaję, że ja nie miałam tak łatwo, ale byłam - i jestem - pasjonatką, miałam zapał i sporo czasu, a ponieważ tworzyłam blog, przygotowałam artykuł, w którym dokładnie rozpisałam wszystkie informacje, niejako tłumacząc cały proces samej sobie. Uporządkowałam poszczególne składniki konsystencją. To był mój pierwszy 'składnikowy layering' - chociaż w tamtym okresie, nie miałam pojęcia, że tak to się nazywa.
Czy poszczególne etapy azjatyckiej rutyny pielęgnacyjnej można "spolszczyć"? Czy jednak powinniśmy zostać wierni konkretnym zaleceniom wschodnich sąsiadów?
Wielokrotnie podkreślasz, że kosmetyki azjatyckie dostępne na polskim rynku - np. Hada Labo - są zupełnie inne, niże te, które można kupić w Azji. Dlaczego? Na czym polega różnica?
Sprawdzone miejsca w sieci, w których bez obaw możemy kupić azjatyckie kosmetyki?
Od jakich produktów najlepiej zacząć przygodę z pielęgnacją azjatycką?
Posiadaczki jakiego typu cery powinny rozważyć wprowadzenie kosmetyków azjatyckich i zmianę rutyny pielęgnacyjnej w kierunku koreańskiej?
Jakie kosmetyki z dostępnych na rynku azjatyckim, uważasz za "life changing products"
Czy pielęgnacja azjatycka ma szansę wpłynąć na kondycję skóry Europejczyka tak, jak działa u Azjaty? Mamy mniej kolagenu w skórze, żyjemy w innym środowisku, a nasza dieta diametralnie różni się od tamtejszej - wiele osób rezygnuje ze stosowania kosmetyków azjatyckich właśnie z tych powodów...
Czy sama zauważyłaś zmianę w wyglądzie swojej cery po stosowaniu kosmetyków azjatyckich?
Próbowaliście rytuału pielęgnacji azjatyckiej? A może dopiero planujecie? Jeśli macie ulubione kosmetyki marek koreańskich i japońskich, dajcie znać, czego warto używać!
Ps. Patrycja, bardzo dziękuję za rozmowę i motywowanie mnie do działania, jesteś super <3!

