• Winda
  • Duży pokój
  • Gabinet
  • Łaźnia
  • Spiżarnia
  • Garderoba
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilżanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilżanie. Pokaż wszystkie posty
Piękno bez konserwantów - sekrety urody naszych prababek. 5 tradycyjnych przepisów na kosmetyki

Piękno bez konserwantów - sekrety urody naszych prababek. 5 tradycyjnych przepisów na kosmetyki

Naturalna pielęgnacja zyskuje coraz większe grono fanów. Branża beauty zdaje się dostrzegać nowy trend i wychodzi naprzeciw rosnącym wymaganiom konsumentów. Potężne marki modyfikują receptury kultowych produktów, aby wpisać się w superpopularny ecolifestyle. Sztuczki marketingowe koncernów kosmetycznych, często sprawiają, że zapominamy o sprawdzonych metodach pielęgnacyjnych stosowanych przez naszych przodków. Aleksandra Zaprutko - Janicka, autorka "Okupacji od kuchni", w swojej książce "Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek" uchyla rąbka tajemnicy naturalnego piękna. Postanowiłam pokazać Wam 5 najciekawszych przepisów na kosmetyki, które poznałam dzięki lekturze pozycji Aleksandry Janickiej. Przy okazji polecam zapoznanie się z całą książką - z pewnością spodoba się pasjonatkom tematyki beauty.



Pasta na wągry


4 części glinki białej (kaolin)
3 części gliceryny
2 części dobrej jakości octu
olejek eteryczny

Składniki dokładnie mieszamy. Maść stosujemy wieczorem po umyciu twarzy. Należy uważać, żeby nie dostała się do oczu ze względu na obecność octu w składzie.

Sposób na worki pod oczami

50 gramów hydrolatu z róży
50 gramów hydrolatu z bławatka

Składniki wlewamy do garnka i gotujemy pół minuty. Miksturą po wystygnięciu przecieramy delikatnie skórę wokół oczu.

Krem przeciwzmarszczkowy


25 gramów oleju migdałowego
5 gramów białego wosku
1,5 grama nalewki benzoesowej
7,5 grama wody kwiatu pomarańczowego

Krem aplikować na powieki i pod oczy przy użyciu delikatnie podgrzanej łyżeczki.

Sposób na zaczerwienioną skórę


sok ze świeżego melona
sok ze świeżych truskawek

Oba składniki mieszamy i przecieramy nimi twarz

Oliwka brązująca


200 gramów oleju ze słodkich migdałów
200 gramów oleju kokosowego
575 gramów oleju wazelinowgo
25 gramów ekstraktu z zielonych orzechów
olejek eteryczny

Wszystkie składniki powoli, lekko podgrzewamy w kąpieli wodnej i mieszamy aż do całkowitego połączenia.


Co sądzicie na temat przepisów naszych babć? Przetestowałybyście powyższe propozycje kosmetyczne? A może same stosujecie 'tajemne' receptury znane w Waszych rodzinach?


To może Cię zainteresować:



BIOLOGIQUE RECHERCHE CRÈME DERMOPURIFIANTE - kremowy strzał w cerę problematyczną! #recenzja

BIOLOGIQUE RECHERCHE CRÈME DERMOPURIFIANTE - kremowy strzał w cerę problematyczną! #recenzja

Pielęgnacja cery problematycznej, to nie lada wyzwanie. Skóra trądzikowa jest zmienna i kapryśna, dlatego wymaga szczególnej troski. Planując schemat pielęgnacyjny dla cery tłustej lub mieszanej ze skłonnością do wyprysków, warto wybierać produkty o działaniu wielokierunkowym. Pamiętajcie, że informacje zawarte na etykietach kosmetyków, pełne są chwytów marketingowych, dlatego - szczególnie przy trądziku - do zakupów "beauty" należy przygotować się ze szczególną starannością - o tym jak czytać etykiety dowiecie się TUTAJ. Jeśli nie potraficie określić potrzeb swojej skóry, polecam Wam konsultację online z kosmetologiem, który przygotuje dla Was indywidualnie skrojony plan pielęgnacji. A jeśli czujecie się na siłach i lubicie testować samodzielnie wybrane kosmetyki - mam dla Was recenzję kremu, który każdy "trądzikowiec" powinien poznać. Biologique Recherche i jego kultowy Creme Dermopurifiante.


Dla kogo?


Krem przeznaczony jest dla osób zmagających się z trądzikiem pospolitym i różowatym, świetnie sprawdzi się także u posiadaczy cer mieszanych, tłustych i tych ze skłonnością do wyprysków. W przeciwieństwie do popularnych produktów kierowanych do trądzikowców, Creme Dermopurifiante nie wysusza skóry, a dogłębnie ją nawilża. Niestety, z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, wielu producentów nie analizuje potrzeb cer problematycznych i dobija ich posiadaczy kosmetykami, które odwadniając skórę, prowadzą do patologicznej produkcji sebum, czego konsekwencją jest niekontrolowany wysyp.

Strzał w skórę problematyczną!


Produkty Biologique Recherche poleciła mi Joanna Czech i to w dużej mierze na ich bazie przygotowała mój schemat pielęgnacyjny. Creme Dermopurifiante był jego mocnym punktem. Przyznam, że już po pierwszym użyciu zaskoczyło mnie kilka rzeczy. Po pierwsze konsystencja - wyobraźcie sobie, że minimalna ilość produktu wystarcza do rozprowadzenia go po całej twarzy. Wierzcie mi, nie testowałam kosmetyku, o takiej wydajności - 50 ml to dostateczna pojemność na pół roku stosowania rano i wieczorem. Krem jest niezwykle treściwy, po aplikacji czuć ukojenie - tak pożądane przez rozognione stanem zapalnym twarze. Produkt ma dość specyficzny, drożdżowy zapach, który na początku mnie drażnił, jednak z czasem go zaakceptowałam, a nawet polubiłam. Już po pierwszej, wieczornej aplikacji kremu, ze zdziwieniem odkryłam, że tuż po przebudzeniu moja buzia była jasna, widocznie nawilżona, a wypryski mniejsze. Regularne stosowanie kremu, spowodowało szereg zmian, które z ogromną radością obserwowałam na swojej twarzy, jak choćby zmniejszenie nadmiernej produkcji łoju. Kosmetyk sprawdza się genialnie pod makijażem, zachowuje się jak silikonowa baza, podkład prezentował się na nim lepiej niż pod jakimkolwiek innym kremem.

Tajemnica składu


składniki mikrozłuszczające : wyciąg z wiązówki błotnej, AHA
składniki oczyszczające : wyciąg z tymianku, Kompleks Roślinny BR (wyciąg z morszczynu pęcherzykowatego, brzozy, bluszczu i skrzypu), wyciąg z drożdży
składniki seboregulujące : witamina B3, wyciąg z łopianu, Kompleks wyciągu z kory afrykańskiego drzewa Enantia chlorantha i kwasu oleanowego
składniki obkurczające pory : wyciąg z oczaru, wyciąg z dziurawca zwyczajnego, wyciąg z krwawnika, wyciąg z kasztanowca, wyciąg z mimozy
składniki przeciwzapalne : wyciąg z arniki, wyciąg z wąkrotki azjatyckiej, wyciąg z ogórka
składniki nawilżające i regenerujące : witamina C, wyciąg z lawendy, kwas hialuronowy, jedwab

Skład INCI* Water (Aqua), Propylene Glycol, Glycerin, Cetyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, Stearic Ac., Palmitic Ac., Triethanolamine, Lanolin Oil, Phenoxyethanol, Niacinamide, Yeast Extract (Faex), Alcohol denat, Ascorbic Ac., Spiraea Ulmaria Extract, Mimosa Tenuiflora Bark Extract, EnantiaChlorantha Bark Extract, Betula Alba Bark Extract, Equisetum Arvense Extract, Carbomer, Cetearyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Hedera Helix (Ivy) Leaf/Stem Extract, Fucus Vesiculosus Extract, ArctiumLappa Root Extract, Lactic Ac., Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Gluconolactone, Ceteareth-33, Centella Asiatica Extract, Arnica Montana Flower Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) FlowerExtract, Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Seed Extract, Achillea Millefolium Extract, Thymus Vulgaris (Thyme) Flower /Leaf Extract, Citric Ac., Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Hydrolyzed Silk, Magnesium Chloride, Vinegar (Acetum), Alcohol, TEA-Lactate, Sodium Lactate, Salicylic Ac., Myrtus Communis Extract, Sorbitol, Sorbic Ac., Allium Cepa (Onion) Bulb Extract, Commiphora Myrrha Resin Extract, Oleanolic Ac., Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Bark/Leaf/Twig Extract, Serine, Urea, Allantoin, Rhizobian Gum, Sodium Hyaluronate, Hypericum Perforatum Flower/Leaf/Stem Extract, Thiamine HCl, Pyridoxine HCl, Chlorphenesin

Wysoka cena za ujarzmienie trądziku?


Z pewnością produkty Biologique Recherche nie należą do najtańszych, ale ich wydajność i efekty stosowania warte są ceny. Opinie o kremie i innych kosmetykach BR, możecie znaleźć np. na topestetic.pl, gdzie znakomita większość kupujących, po teście jednego, decyduje się na zapoznanie z resztą produktów gamy francuskiej marki. Kosmetyki Biologique działają w synergii, jeśli macie odwieczny problem z trądzikiem, zerknijcie także na słynne lotiony p50, które w związku z spektakularnymi efektami działania, w Stanach określane są  mianem "Jezusa w butelce".

Moja ocena


Podczas stosowania kremu zauważyłam znaczną poprawę kondycji mojej skóry, która mimo że wciąż pozostała daleka od ideału, wyglądała lepiej. Stany zapalne pojawiały się rzadziej i były mniejsze, twarz nie ziała ogniem, nawilżenie zauważalnie wzrosło, podobnie jak napięcie skóry. Krem świetnie współgra z makijażem dając wrażenie gładszej struktury. W tarcie kuracji, moją uwagę zwróciły też pory, które wydawały się mniej rozszerzone. Z radością przyjęłam także wyrównanie kolorytu skóry i jej niesamowite rozjaśnienie. Jestem zadowolona z tego, że poznałam produkty BR, a krem DP będzie regularnie wracał do mojej rutyny pielęgnacyjnej.



Znacie produkty Biologique? A może testowałyście recenzowany krem?





Aloes - zastosowanie w pielęgnacji ciała

Aloes - zastosowanie w pielęgnacji ciała

Sąsiedzi, dziś w Łaźni opowiem Wam co nieco na temat aloesu i jego zastosowania w pielęgnacji ciała. Czy warto hodować tę roślinę w domu i wykorzystywać do codziennej pielęgnacji skóry, włosów i paznokci? Przeczytajcie artykuł i sami zdecydujcie:)!




Cudowne działanie aloesu znane jest od niepamiętnych czasów - już w starożytności doceniano jego lecznicze właściwości i wykorzystywano do leczenia różnych chorób i bolączek- od dolegliwości ze strony układu pokarmowego, po przyspieszenie gojenia ran! Aloes wykazuje silne działanie regenerujące - właśnie dzięki temu może 'pracować' w organizmie od środka, m.in. łagodząc stany zapalne błony śluzowej żołądka, ale także i 'na zewnątrz' ciała, wpływając korzystnie choćby na skórę zmagających się z trądzikiem. 

Wszechstronne działanie aloesu zainspirowało mnie do utworzenia wpisu na temat jego zastosowania w pielęgnacji ciała. Osobiście sprawdziłam, czy warto się z nim zaprzyjaźnić i wiecie co? Musicie go mieć!

aktualizacja 1.07.2019



Alergie skórne

jestem masakrycznym alergikiem i co kilka chwila dostaję uczulenia na podkład, krem, czy żel do mycia twarzy. Gdy moja skóra nie polubi się z nowym kosmetykiem, albo przestaje tolerować te dotychczas używane mazidła, w ciągu kilku sekund od aplikacji, moja twarz staje się czerwona i dosłownie płonie, dodatkowo pojawia się na niej swędząca i piekąca wysypka. Ostatnio coś mnie podkusiło, aby 'urwać' liść aloesu, wycisnąć z niego soki, a następnie posmarować styraną uczuleniami twarz. Wyobraźcie sobie, że już na drugi dzień skóra była w jednolitym kolorze i wysypka znikła! Rytułał ten powtarzam codziennie od jakichś trzech tygodni - na oczyszczoną twarz aplikuję wyciśnięty z liścia aloesu sok, po ok. 15 minutach sięgam po krem nawilżający. Odkąd stosuję aloes na twarz, nie pojawiają się żadne wysypki! Dlaczego? Otóż okazuje się, że miąższ z aloesu zawiera naturalną substancję antyhistaminową! Co więcej w składzie rośliny znajduje się bradykininaza - substancja wykazująca działanie przeciwobrzękowe, przeciwbólowe i łagodzące... swędzenie! Wszystko jasne!


Trądzik 

stosowanie soku z aloesu na twarz jest często polecane jako wspomaganie leczenia farmakologicznego przez dermatologów i kosmetologów. Aloes, dzięki zawartości campasterolu i beta - sitosterolu wykazuje działanie bakteriobójcze, grzybobójcze i przeciwzapalne, co widocznie łagodzi poważniejsze zmiany trądzikowe, a także delikatne wypryski. Stosowany regularnie zapobiega powstawaniu nowych ognisk zapalnych i zmniejsza wydzielanie sebum. Sprawdzone!!!

Zmarszczki

aloes wzmaga syntezę kolagenu i elastyny, co spowalnia procesy starzenia i sprawia, że skóra staje się bardziej jędrna i nie traci sprężystości. Dodatkowo, dzięki zawartości izoenzymu desmutazy ponadtlenkowej neutralizuje wolne rodniki! Stosuj codziennie, tak jak w punkcie pierwszym, a Twoja skóra będzie gładka i sprężysta!

Rzęsy

aloes to świetna odżywka na rzęsy. Sprawia, że wydają się grubsze, gęstsze i delikatnie dłuższe. Aplikuj sok z aloesu na wyczyszczoną szczoteczkę po zużytym tuszu do rzęs codziennie wieczorem, przez miesiąc, a zobaczysz efekty!


Włosy


sok z aloesu ma zbawienny wpływ na włosy i skórę głowy. Wystarczy, że będziesz regularnie wmasowywać go w skalp i po 15 minutach spłuczesz, a masz dużą szansę pozbyć się łupieżu. Możesz również zakupić sok z aloesu w aptece, lub sklepach ze zdrową żywnością i przygotować płukankę lub maskę, która wzmocni włosy od cebulek aż po same końce. Aloes, to humektant, dlatego jest świetnym dodatkiem do odżywek i masek. Do soku lub żelu aloesowego, możesz dodać dowolny olej i ulubioną maseczkę, połączyć w dłoniach i tak powstałą 'papkę' zaaplikować na włosy i skalp. Efekty gwarantowane:). 




Szczerze polecam Wam stosowanie soku z liści aloesu do codziennej pielęgnacji ciała, efekty są zaskakujące! Próbowałyście?